zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99
  • Zdrowo - EKO Quchnia
  • Pysznie - EKO Quchnia
  • Ekologicznie - EKO Quchnia
  • To EKO Quchnia

Jajka zielononóżki. Na miękko.

| 1 komentarz

Dominique Loreau, w swojej książce Sztuka umiaru, o której pisałam jakiś czas temu na blogu, na samym końcu opisuje swój wymarzony brunch:

„…jedno jajko na miękko, zniesione przez kurę tego samego ranka i gotowane 2 minuty i 45 sekund, podane ze świeżym chlebem prosto z pieca, posmarowane masłem bretońskim z solą Guerande;

– pomidor z ogrodu z sosem winegret podanym obok (zielenina i zioła aromatyczne według uznania, oliwa z oliwek pochodząca ze starych, liczących co najmniej 400 lat drzew oliwnych o pięknym zielonym kolorze…

– woda niegazowana, chłodna lecz nie zimna (14 st C)

– napar z własnoręcznie ususzonych ziół, pozostawiony do zaparzenia przez 4 min.

Czyż nie jest to szczyt rozkoszy?..”

Oj jest, bez wątpienia… Rozmarzyłam się czytając ten fragment i postanowiłam, że kiedyś sobie takie śniadanie przygotuję. Po wczorajszym ciężkim dniu, stwierdziłam że dziś właśnie nadszedł ten czas. Bo czyż niedziela to nie jest idealny dzień na wymarzone śniadanie? Oczywiście nie było ono tak doskonałe jak w powyższym opisie. Nie  hoduję kur na balkonie więc jajko zniesione tego samego ranka jest dla mnie jak na razie nie osiągalne. Jednak moje jajko, mimo że było zniesione zapewne kilka dni wcześniej,  było mimo wszystko wyjątkowe, gdyż pochodziło od kury zielononóżki. Oprócz masła bretońskiego, które zastąpiło nasze polskie, soli Guerande, oraz oliwy z czterystuletnich drzew, prawie wszystko się zgadzało :) . Pomidor, jako że sezon na niego dawno minął, również zastąpiłam – pyszną surówką z cykorii, jabłek i gruszek wg przepisu Jamiego Oliviera.

Ale wróćmy do jajek kur zielononóżek, bo to o nich postanowiłam dziś więcej napisać. Po raz pierwszy usłyszałam o nich już jakiś czas temu, oczywiście same dobre rzeczy: że są dużo zdrowsze od tych „zwykłych”, mają mniej cholesterolu a do tego bardzo smaczne. Dopiero nie dawno udało mi się o tym przekonać. I co do smaku – muszę przyznać rację, co do pozostałych zalet, muszę wierzyć na słowo hodowcom.  A dlaczego jajka zielononóżek są takie wyjątkowe?

Zielononóżka kuropatwiana jest rasą kur najbardziej zbliżoną do ras pierwotnych. Nigdy nie była modyfikowana genetycznie. Jej jajka, oprócz tego że charakteryzują się wyjątkowym smakiem i niską zawartością cholesterolu (nawet do 30 % mniej), zawierają też lecytynę (zapobiegającą starzeniu się komórek), co stanowi wyróżnik genetyczny zielononóżek.

Do cennych biologicznie składników znajdujących się w jajkach zielononóżek należą też, lizozym (naturalny antybiotyk), przeciwzapalna i hamująca rozwój nowotworów cystatyna, stymulująca odporność immunoglobulina Y oraz hamująca proces utleniania foswityna.

Kury ras rodzimych, genetycznie wytwarzają więcej zdrowego dla ludzi a zawartego w jajku kwasu Omega 3*

Jajka kur zielononóżek są coraz bardziej dostępne. Pierwszy raz kupowałam je bezpośrednio od gospodarza, ostatnio zaś w jednym z supermarketów. Sprzedawane są najczęściej z oznaczeniem „1” czyli chów wolnowybiegowy, lub „0” chów ekologiczny. Poznacie je po białej skorupce. Polecam spróbować jajka zielononóżek również do wypieków!

* źródło: http://www.kuryzielononozki.pl/index.html – strona ekologicznego gospodarstwa specjalizującego się w hodowli kur zielononóżek

 

1 komentarz

  1. Witam,
    też mam dostęp do tych jajek, jedno mnie zaskoczyło. Napisała Pani, że można je rozpoznać po białej skorupce a właśnie zielona skorupka, taka lekko pistacjowa to charakterystyczny kolor. Dlatego te jajka nazywa się zielonymi.

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.


Current ye@r *