zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Chrup, chrup przy książce. Domowe krakersy z suszonymi pomidorami, kminkiem i sezamem

| 5 komentarzy

Dziś chciałabym napisać parę zdań o godnych polecenia książkach kulinarnych, moich najnowszych nabytkach. Niektóre są ze mną już od Świąt Bożego Narodzenia i od ich ukazania minęło już parę miesięcy jednak, ciągle jeszcze można je zaliczyć do „ciepłych” pozycji. Nie wiem jak Wy, ale ja, przeglądając książkę, szczególnie kucharską, muszę mieć pod ręką coś do chrupania. Dlatego zanim przejdę do krótkich recenzji, podzielę się z Wami fajnym przepisem na proste, domowe krakersy. Z suszonymi pomidorami, kminkiem i sezamem…

 

Domowe krakersy z suszonymi pomidorami kminkiem *

100 g mąki orkiszowej

50 g mąki kukurydzianej

50 g  zmielonych płatków owsianych

1/3 łyżeczki soli

20 g masła

80 ml  zimnej wody

Szczypta soli

4-5 drobno pokrojonych suszonych pomidorów w oliwie

1 łyżeczka suszonej bazylii

Kminek, sezam do posypania

Masło, mąkę, zmielone płatki owsiane, sól i suszone pomidory miksujemy w malakserze. Dodajemy wodę i mieszamy  wszystko łyżką. Z ciasta formujemy kulkę którą zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na ½ godziny. Po tym czasie ciasto rozwałkowujemy cieniutko (w miarę możliwości). Posypujemy kminkiem i /lub sezamem, po czy ziarenka wciskamy delikatnie w ciasto za pomocą wałka. Ciasto kroimy w kwadraty, nakłuwamy każdy kwadrat widelcem w 3 miejscach. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy 15-20 min w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C, aż lekko się zrumienią.

No dobrze, a teraz przejdźmy do książek.

Pierwsza pozycja to Jamie Oliver „30 minut w kuchni” Od dawana mam słabość do Jamiego. Jego filmiki na you tube oglądam  niemal codziennie a  na półce mam pokaźną kolekcję jego książek. Ostatnio dołączył do niej kolejny bestseller  brytyjskiego kucharza”30 minut w kuchni”. Nazwanie kuchni Jamiego super zdrową jest  może trochę ryzykowne, jednak bardzo cenię sobie jego przepisy szczególnie ze względu na produkty najlepszej jakości, świeże, sezonowe, często ekologiczne. No i te jego obłędne sałatki… Przepisy zawarte w książce jak zwykle są proste i pyszne. A główną misją Jamiego jest tu  propagowanie samodzielnego gotowania w domu oraz wspólnego celebrowania posiłków z całą rodziną.

„ NIE MAM CZASU. TO ZA DROGO. NIE WIEM JAK. To właśnie te trzy wymówki słyszę za każdym razem, kiedy pytam ludzi dlaczego tak rzadko sami gotują. Wiem jednak, że przy odpowiednim wyposażeniu, dobrej organizacji czasu i porządnych przepisach są one całkowicie nieuzasadnione. Nie zależnie od tego czy jesteś biegłym kucharzem, czy dopiero stawiasz pierwsze kroki w kuchni, ta książka naprawdę pozwoli osiągnąć ci to, co obiecuję na okładce.  Wierzę, że jeśli skorzystasz z moich 30 – minutowych przepisów, zmieni to na zawsze  twoje podejście do gotowania.” Tak we wstępie o książce pisze sam autor. Nic dodać nic ująć, ale…

No właśnie,  jest jednak jedno ale. Żebym nie wiem jak się starała jeszcze nie udało mi się wyrobić w 30 min ze zrobieniem wszystkich dań przypadający na 1 obiad:) Ale jak pisze sam Jamie, na początku mogą być z tym problemy, wszystko jest jednak kwestią wprawy . Bardzo przydatne są tu wskazówki Jamiego co do techniki szybkiego gotowania, przekonanie o  konieczności wczesnego planowania i unikania improwizacji oraz konieczności zgromadzenia potrzebnych akcesoriów i przyrządów kuchennych.

Książka to pełen wspaniałych przepisów, zilustrowany smakowitymi przepisami wulkan energii. Nawet jeśli nie chcemy sztywno się trzymać wskazówek autora, bo tempo przez niego narzucone jest dla nas za szybkie, na pewno znajdziemy tam coś dla siebie.

Kolejna książka to Grzegorz Łapanowski smakuje. Okazuje się że my również mamy swojego, polskiego „Jamiego”. Jest nim Grzegorz Łapanowski – kucharz, dziennikarz kulinarny, współautor i prowadzący programy telewizyjne i radiowe, min. „Ł’apety”.  Myślę że nie obraził by się za to, że go porównuje do sepleniącego Brytyjczyka. Podobnie jak Jamie, Łapanowski dużą  rolę przywiązuje do jakości i pochodzenia produktów, jest zwolennikiem slow food. Zwraca uwagę na troskę o środowisko, na wspieranie rolników lokalnych, prowadzących gospodarstwa z certyfikatem ekologicznym. „To książka o pasji, miłości do jedzenia i karmienia bliskich. O jedzeniu i potrawach. Poniekąd także o tych, którzy wytwarzają to, co dla kucharzy najważniejsze – produkty”. Ten fragment z okładki krótko i dosadnie streszcza tę pozycje. Wegetarianom książki jednak nie polecam.  Sporo tu przepisów z różnego rodzaju mięsiwem od drobiu po jagnięcinę. Wszystkim pozostałym, polecam serdecznie.

 

 

* Przepis zainspirowany przepisem Ani z bloga Strawberries from Poland, która to zaczerpnęła go z działu kulinarnego The Guardian

5 Komentarze

  1. Jakie cudne i zdrowe krakersy! Fantastyczny przepis, dzięki naprawdę! Ideę kupowania od lokalnych producentów popieram bardzo, ale trochę to jest trudne do zrealizowania, targów z lokalnymi produktami nie ma, niewielu producentów przywozi swoje produkty. Właściciele straganów zaopatrują się na giełdach, a o produktach ekologicznych to nikt na targu nie słyszał. Z zazdrością oglądam programy na Domo tv, gdzie w Anglii czy Francji ludzie dbający o to co jedzą mają wspaniałe targi lokalnej żywności, świeżej i ekologicznej. Myślę, że dużo trzeba jeszcze zmienić w świadomości ludzi, żeby po prostu zaczęło im się opłacać prowadzić taką produkcję. Ale nie traćmy nadziei. W większych miastach zaczęło coś się ruszać, może i na prowincję dotrze ta „dobra moda”.
    Pozdrawiam ciepło
    Monika

  2. Świetny przepis i w dodatku bardzo prosty. Do książki jak znalazł :)

  3. jak mi obdrapiesz ten kminek to biorę 😉 Grzesiek jest bardzo pozytywną postacią, zgadzam się :)

  4. Wyglądają super, na pewno smakują lepiej niż jakiekolwiek krakersy sklepowe…

  5. Bardzo fajny przepis! Zdrowy i smaczny, na pewno sprawdzi się jako zamiennik dla sklepowych krakersów 😉

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.