zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Ulubieńcy kwietnia

| 5 komentarzy

Kwiecień. Nie dawno się zaczął a już chyli się ku końcowi. Zobaczcie co w tym miesiącu najbardziej mnie zachwyciło.

1.       Książka „Zapach truskawek” Anny Włodarczyk. Zapachem prawdziwych truskawek zachwycać się będę zapewne pod koniec maja lub na początku czerwca, tymczasem rozsmakowuję się w książce Ani – autorki bloga  Strawberries from Poland, jednego z pierwszych blogów kulinarnych który regularnie i z wielką przyjemnością zaczęłam czytać. „Zapach truskawek” to bardzo ciepły i kojący duszę po pracowitym dniu zbiór rodzinnych opowiastek i wspomnień z dzieciństwa  (i nie tylko),które zdumiewająco przypominają mi moje własne. Bo mimo iż jestem od Ani ciutkę starsza, obu nam przyszło się na świat w czasach PRL-u. Oprócz opowiastek i anegdotek książka pełna jest smakowitych i prostym zarazem przepisów. Zapach truskawek czytam ostatnio gdzie się da: w autobusie, łóżku, ale najchętniej na skraju lasu przy kawce z termosu:).

zapach-trusk

ksiazka2

2.       Niekonwencjonalna Wielkanoc na łonie natury. To była jedna z najpiękniejszych Wielkanocy ostatnich lat. W końcu się odważyłam i podjęłam decyzję,  że tym razem będzie bez rodziny, suto zastawionych mięsiwem stołów, obżarstwa i spędzania czasu przed telewizorem. Zebraliśmy więc z  mężem bliskich znajomych, wynajęliśmy uroczy domek w jednej z nadbierzańskich wsi i już w Wielki Piątek opuściliśmy miasto. Były ogniska przy wtórze rechotania żab i poranne budzenie przez chórki ptaków. Były wczesne spacery w poszukiwaniu łosi, przejażdżki rowerowe i przemierzanie kajakiem porośniętych kaczeńcami rozlewisk.  Jak widać czas spędzony bardzo aktywnie, ale mimo to znaleźliśmy chwilę aby wspólnie przygotować wielkanocne śniadanie, które również było wyjątkowe gdyż bez grama mięsa.

20140419_123206

20140419_123046

20140421_075757

IMG_0195

IMG_0197

3.       Puszcza Białowieska . Tak jak wczesną wiosną obowiązkowym   przyrodniczym punktem na Podlasiu są biebrzańskie rozlewiska gromadzące setki ptaków powracających z południa, tak przełom kwietnia i maja to najlepszy moim zdaniem czas na wycieczkę do Puszczy Białowieskiej. Właśnie w tym okresie ten kompleks leśny wygląda najpiękniej. Tylko wtedy las rozbrzmiewa trelami rozpoczynających okres godowy ptaków a pokrywające runo białe zawilce i nie rozwinięte w pełni, jasno zielone listki drzew nadają mu swoistego uroku.  W Puszczy Białowieskiej warto zaliczyć szlak starych dębów czy „żebra żubra”, albo też przemierzyć mniej znane i uczęszczane leśne ścieżki. Obowiązkowym punktem wycieczki musi być również stolica Puszczy czyli Białowieża  urocze miasteczko, a właściwie wieś z pięknym Parkiem Pałacowym, ciekawą cerkwią, skansenem i przede wszystkim siedzibą Białowieskiego Parku Narodowego. Jeśli macie grubsze portfele koniecznie odwiedźcie Restaurację Carską mieszczącą się w zabytkowych  wnętrzach dworca kolejowego „Białowieża Towarowa” zbudowanego w 1903 r dla Cara Mikołaja II. Jest tam naprawdę pięknie i wytwornie, jednak wegetarianie zadowolić się mogą jedynie blinami i kopytkami.  Zaś na kawę, piwko i dobre ciacho obowiązkowo wpadnijcie do klubokawiarni Walizka prowadzonej przez dwie przebojowe dziewczyny Monikę i Elizę

IMG_0329

IMG_0461

IMG_0345

IMG_0362

IMG_0480

4.       Klubokawiarnia Walizka jest więc kolejnym ulubieńcem kwietnia. Mimo iż w maju stuknie jej już roczek, przy ostatniej mojej wizycie do Białowieży odwiedziłam ją po raz pierwszy. A w środku panuje ciepła i serdeczna atmosfera niczym w pubie z Przystanku Alaska. Ciągle ktoś wchodzi i wychodzi, ma się wrażenie że wszyscy się znają i przyjaźnią. Ale zbłąkany turysta również zostanie tu potraktowany jak „swój” .W Walizce można przysiąść i odpocząć po wędrówkach po puszczy, napić się dobrej kawy ale również poczytać książkę lub posłuchać dobrej muzyki. Serdecznie polecam!

IMG_0506

IMG_0501

5.       7/1 studio kulinarne – czyli pierwsze profesjonalne miejsce do organizacji warsztatów kulinarnych w Białymstoku. 7/1 to adres kamiennicy przy ulicy Kilińskiego pod którym studio się znajduje, a właścicielami i pomysłodawcami miejsca są Mariusz i Urszula Olechno. Nie trudno się domyśleć jak bardzo ucieszyła  mnie wiadomość o jego otwarciu. Już w maju będę tam prowadziła warsztaty bezglutenowe na które serdecznie zapraszam!

fb-Logo-skrót-białe tło

6.       Muzyczne odkrycie kwietnia to My brightest diamond, projekt Shary Worden. Nie jest to nic nowego, ostatnią płytę  artystka wydała w 2011, ale ja odkryłam ją całkiem niedawno i jestem oczarowana jej  magicznym głosem, niebanalnymi utworami  przypominające kompozycje Bjork, w których słyszę też ostro brzmiące gitary z Radiohead, instrumenty smyczkowe, liryczne melodie przypominające utwory Florence Welch.  Jakaż była moja radość kiedy przeglądając fanpejdż organizowanego w Białymstoku festiwalu muzyki niezależnej Halfway festiwal, odkryłam, że Shara zagra tam właśnie podczas tegorocznej edycji. Hurra! A oto jeden z moich ulubionych utworów My brightest  diamond.

7.       Pokrzywa. To zdecydowanie królowa kwietnia. Już pod koniec  marca zaglądam pod krzaczki i szukam jej pierwszych listków. Zazwyczaj ląduje w zupie np. takiej, a tym razem przygotowana podobnie jak szpinak doskonale się sprawdziła się jako farsz do tarty. Przepisu na tartę nie podaję, użyjcie swego ulubionego. U mnie była to tarta bezglutenowa z mąki gryczanej. A oto prosty przepis na farsz:

tarta-pokrzywowa

Składniki:

  • Miseczka świeżo zerwanych listków pokrzywy (ok. 300 g)
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • Sól, pieprz do smaku
  • Olej do smażenia

Wykonanie:

Listki parzymy gorącą wodą i dość drobno kroimy. Cebulkę  kroimy w kostkę, na patelni rozgrzewamy olej wrzucamy cebulkę i wyciśnięty czosnek. Smażymy na średnim ogniu często mieszając aby czosnek się nie przypalił. Po kilku min. wrzucamy pokrojona pokrzywę, dusimy ok. 10 min, doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Gotowy farsz nakładamy na gotowy spód do tarty. Mnie tarta najlepiej smakuje na zimno z świeżymi rzodkiewkami. W sam raz na śniadanie.

 

 

5 Komentarze

  1. :)))) Dziekuję za recenzję!

    A czy będę mogła opublikować na Fc foto ksiązki z trakcie czytania (może to z pieskiem i Tobą, Edyta?:). OCzywiście z linkiem.

  2. Aniu, jak najbardziej:)

  3. Prosze mi powiedziec,kiedy pozyskiwac pokrzywe i skad??peln jej rosnie obok blokow,ale tam jezdza samochody i ne chce takiej.Gdzie sie po nia udac?czy teraz jest dobry czas?czy jest moziwosc zasdadzenia jej w doniczkach?bardzo prosze o odpowiedz

  4. Pokrzywę najlepiej zbierać z dala od aglomeracji miejskiej, ja jeżdżę po nią do lasu. Najbardziej wartościowa jest pokrzywa zbierana w kwietniu i maju, zanim jeszcze zakwitnie. co do sadzenia w doniczkach to myślę że dało by się ją wyhodować tylko nie mam pojęcia skąd wziąć nasiona

  5. Jeśli chodzi o Białowieżę, to polecam jeszcze Restaurację Pokusa, mają naprawdę pyszne jedzenie, można też kupić nalewki i przetwory własnego wyrobu.

    Białowieża to, oczywiście, głównie Puszcza, las, natura, ale sama miejscowość jest urokliwa. Mnóstwo starych, drewnianych domków, trochę budynków z czerwonej cegły, pamiętających czasy carskie.

    Jeśli ktoś lubi nostalgiczne klimaty, to polecam spacer po cmentarzu, z zabytkową kapliczką prawosławną. Jest tam sporo starych grobów z napisami w języku staro-cerkiewno-słowiańskim.

    Wzdłuż rzeki Narewki, która niedawno została zrewitalizowana, stoją wieże widokowe, z których można obserwować ptaki i nie tylko.

    A co najbardziej lubię w Białowieży? Ciszę, od której aż piszczy w uszach. Zapach powietrza. Spokój, jaki daje obcowanie z naturą.

    Pozdrawiam,
    Ewa

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.