zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Pasta z buraka i pestek dyni i o lokalnej żywności słów parę

| 2 komentarzy

pesto1

Jakże się cieszę że w końcu nadszedł czas, kiedy mogę na straganie  kupić nasze krajowe świeże warzywa: na razie rzodkiewki, szczypiorek,  sałatę, niebawem pomidory i paprykę, ogórki i długo wyczekiwane truskawki.  Fajnie jeśli warzywa i owoce są krajowe ale jeszcze fajniej kiedy pochodzą z rejonu w którym mieszkamy. Praktykujecie jedzenie lokalne? Ja przynajmniej się staram chociaż trudno zrezygnować z takich produktów jak np. cytryna, kakao, kawa czy niektóre przyprawy. Latem jednak zdecydowanie o to łatwiej więc korzystam ile się da.

 

Idea jedzenia pożywienia wyhodowanego i wyprodukowanego lokalnie narodziła się kilkanaście lat temu w Stanach Zjednoczonych. Pomysł podchwycony został na całym świecie i do dziś cieszy się dużą popularnością. Nie od dziś wszak wiadomo że najlepsza żywność to ta co powstaje blisko nas. Jedzenie produktów lokalnych które dojrzały w mikroklimacie w którym żyjemy na co dzień korzystnie wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie. Mówi o tym Tradycyjna Medycyna Chińska  i zasady te nie straciły na aktualności.

 

Żywność lokalna jest bardziej zasobna w substancje odżywcze, minerały witaminy. Jest ona zbierana we właściwym momencie, kiedy jest już faktycznie dojrzała. Kiedy produkty rosną i dojrzewają w tym samym środowisku co my, ich składniki są lepiej przyswajane przez nasz organizm.

 

Z drugiej strony produkty lokalne są zdrowsze od tych importowanych z tego względu, że nie muszą być zabezpieczane przed zepsuciem podczas transportu. Nie od dziś wiadomo że traktowane są one w tym celu różnego rodzaju środkami  chemicznymi albo poddawane takim zabiegom jak  woskowanie, napromieniowanie, moczenie w specjalnych roztworach. Wszystko po to aby przetrwały daleką podróż w idealnym stanie. Jak się o tym pomyśli od razu odechciewa się  mi banana czy mandarynki.

 

Z drugiej strony import warzyw i owoców oraz pozostałych produktów z innych kontynentów to ogromny koszt który ponosi nasz klimat za sprawą dalekiego transportu, a co za tym idzie emisji toksycznych dla atmosfery zaniecszczeń.

 

Ideałem byłoby spożywanie produktów produkowanych nie dalej niż 180 km od miejsca zamieszkania lub przynajmniej w naszym województwie. Jednak dużym plusem jest kupowanie już po prostu żywności polskiej. Do czego gorąco Was namawiam.

 

A jeśli los naszej planety a w szczególności klimatu nie jest Wam obojętny przypominam że 14 maja w ramach Festiwalu filmów dokumentalnych Millennium Docs Against Gravity, miała premiera filmu „Punkt Krytyczny –  energia odNowa” który wyjaśnia przyczyny zmian klimatu oraz opowiada o tym, co można jeszcze zrobić aby ten proces zahamować. Jeśli nie udało się Wam tam dotrzeć to nic straconego.

 

Film zobaczyć będzie można w ośmiu polskich miastach:

  • w poniedziałek 22 maja Multikino w Krakowie,
  • we wtorek 23 maja Multikino w Galerii Katowickiej,
  • w środę 24 maja Multikino Arkady Wrocławskie,
  • w czwartek 25 maja Multikino Stary Browar w Poznaniu,
  • w piątek 26 maja Multikino w Łodzi,
  • w poniedziałek 29 maja Multikino w Galaxy Centrum w Szczecinie,
  • we wtorek 30 maja Multikino w Gdańsku,
  • w środę 31 maja Multikino w Bydgoszczy,

Zawsze o godz. 17.30, pokazy będą bezpłatne, zakończone debatami, wejściówki do pobrania na stronie: http://energiaodnowa.pl/pl/.

A ja na śniadanie miałam dziś w 100 % lokalną kanapkę: z podlaskim chlebem, rzodkiewkami z działki i pyszną pastą lub jak kto woli pesto z pieczonych (podlaskich) buraków i pestek polskiej dyni.

pesto3

Zapraszam na przepis:

Składniki:

  • 300 g upieczonych, obranych i pokrojonych w kostkę buraków
  • Ok 100 g pestek z dyni
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 2 łyżki płatków drożdżowych
  • Sól, świeżo zmielony pieprz do smaku
  • 2 łyżki oleju lnianego

Wykonanie:

  1. Jeśli posiadamy dobry robot kuchenny możemy wszystkie składniki umieścić w jego kielichu: czyli podprażone wcześniej na suchej patelni pestki dyni, pokrojone w kostkę, obrane i upieczone buraki, czosnek, sok z cytryny, olej,  płatki drożdżowe i przyprawy.
  2. Miksujemy wszystko na pastę.
  3. Jeśli nie mamy zbyt dobrego malaksera, najpierw miksujemy podprażone pestki dyni, potem wrzucamy resztę składników i miksujemy jeszcze przez chwilę na pastę. Poprawiamy do smaku.
  4. Pasta świetnie nadaje się na kanapkę, ale również jako pesto do makaronu.

 

LOGO LIFE Opis2

LOGO NFO+ÜiGW Opis2

2 Komentarze

  1. Pasta z buraka? To byłoby coś nowego w mojej kuchni. Wygląda bardzo ciekawie.

  2. Jestem jak najbardziej za tą ideą, ale z drugiej strony uważam, że nie należy przesadzać w żadną stronę. Sądzę, że w naszej diecie powinny dominować rodzime produkty i tyczy się to wszelkich kategorii, nie tylko mięsa, ryb, nabiału, jaj i różnych węglowodanów, ale też tak zwanych superfoods: skoro mamy siemię lniane, żurawinę, pokrzywę itd., to po co wydawać pieniądze na chię, jagody goji i japońskie algi? 😉 Najważniejszy jest odpowiedni balans.

    No i przyprawy – z tego, co wiem, u nas nie uprawia się pieprzu, cynamonu, goździków czy wanilii, a są to cenione od wieków aromatyczne dodatki, niekiedy wręcz nadające potrawom SENSU. Ważne jest więc też, aby patrzeć na znaki ekotrade itp., aczkolwiek tu też nie popadałabym w przesadę. We wszystkim wskazany jest umiar.

    Jedynie kupowanie cytrusów w pełni lata, kiedy mamy nasze polskie pyszności: od truskawek, przez wiśnie, czereśnie, maliny, porzeczki, pomidory i ogórki po paprykę, cukinię, dynię… uważam za niepotrzebne zupełnie :)

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.