<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Eko Quchnia</title>
	<atom:link href="http://www.ekoquchnia.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.ekoquchnia.pl</link>
	<description>zdrowo, pysznie i ekologicznie...</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 May 2012 21:10:53 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Rabarbarowe placuszki z polenty. Konkurs Kamis</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/rabarbarowe-placuszki-z-polenty-konkurs-kamis/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/rabarbarowe-placuszki-z-polenty-konkurs-kamis/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 21:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[sezonowo]]></category>
		<category><![CDATA[ciasteczka]]></category>
		<category><![CDATA[ekoprzepisy]]></category>
		<category><![CDATA[żywność sezonowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2042</guid>
		<description><![CDATA[Już jest! Grube, czerwono – zielone łodyżki  machały dziś do mnie resztką uciętego liścia ze stoiska owocowo – warzywnego .  Piekielnie kwaśny, ale w towarzystwie miodu, syropu z agawy, lub po prostu cukru niebiańsko pyszny. Wiosna to według kuchni pięciu &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/rabarbarowe-placuszki-z-polenty-konkurs-kamis/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/rabar0.jpg" alt="" width="171" height="170" /></p>
<p>Już jest! Grube, czerwono – zielone łodyżki  machały dziś do mnie resztką uciętego liścia ze stoiska owocowo – warzywnego .  Piekielnie kwaśny, ale w towarzystwie miodu, syropu z agawy, lub po prostu cukru niebiańsko pyszny. Wiosna to według kuchni pięciu przemian czas na kwaśny smak właśnie. N a „kwaśność” mam ochotę już od kilku dni, dlatego zakupiłam dziś <strong>rabarbar</strong>…<span id="more-2042"></span></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/rabar1.jpg" alt="" width="508" height="694" /></p>
<p>Kiedy myślę o tej roślinie na myśl przychodzą mi głównie słodkie wypieki, kompot lub konfitura. Dzisiejsze danie z rabarbarem również jest na słodko.  Jego cierpkość pięknie podkreśla, a jednocześnie łagodzi kardamon. Do zrobienia rabarbarowych placuszków z polenty  użyłam jednej z mieszanek przyprawowych Kamis, które to otrzymałam podczas Konferencji Food Blogger Fest. Mieszanka przypraw do dań słodkich, bo o niej mowa, w swym składzie ma m.in.: skórkę cytrynową, kardamon, cynamon, goździki i mięte. Naprawdę bardzo fajna, sprawdza się doskonale w owsiance. Ale przejdźmy do rzeczy  czyli do rabarbarowych placuszków…</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/rabar2.jpg" alt="" width="509" height="768" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/rabar4.jpg" alt="" width="509" height="764" /></p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><em>6 łodyg rabarbaru</em></p>
<p><em>Garść płatków dzikiej róży (opcjonalnie)</em></p>
<p><em>½ szklanki miodu lub syropu z agawy</em></p>
<p><em>¼ szklanki brązowego cukru</em></p>
<p><em>1 szklanka mąki kukurydzianej</em></p>
<p><em>½ szklanki zmielonych wiórków kokosowych</em></p>
<p><em>1 łyżka masła</em></p>
<p><em>Przyprawa Kamis do dań słodkich lub jeśli takowej pod rę</em><em>ką nie macie po ¼ łyżeczki: mielonego kardamonu, skórki cytrynowej i cynamonu.</em></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Rabarbar myjemy i obieramy z zewnętrznej skórki. Kroimy w plasterki, wrzucamy  do garnuszka zalewając  odrobiną wody tak aby go nie zakryła. Dodajemy miód i cukier, gotujemy na wolnym ogniu często mieszając aż powstanie coś w rodzaju rabarbarowego, lekko gęstego  sosu lub konfitury. W miedzy czasie  dodajemy sporą ilość przyprawy Kamis do dań słodkich . Pod koniec gotowania dodajemy również drobno porwane płatki róży, jeśli posiadamy.</p>
<p>2/3 szklanki naszego pysznego, słodko – kwaśnego sosiku odlewamy, a do reszty (powinno być ok. 250 ml, czyli 1 szklanka), wsypujemy mąkę kukurydzianą i wiórki kokosowe oraz masło, po czym energicznie mieszamy gotując jeszcze wszystko ok. 5 min. Gęstą papkę polentową po lekkim ostygnięciu przekładamy na deskę lub stolnicę, rozwałkowujemy na placek o grubości 0,5 cm. Odstawiamy w chłodne miejsce do całkowitego ostygnięcia i stężenia.  Za pomocą szklanki lub kieliszka wykrawamy okrągłe placuszki. Możemy też pokroić ciasto w kwadraciki. Następnie nasze placuszki obtaczamy w panierce z mielonych lub całych wiórek kokosowych i albo smażymy na patelni na oleju albo pieczemy na blaszce w piekarniku ok. ½ godz. Gotowe placuszki podajemy polane pysznym sosem rabarbarowo – różanym.</p>
<p>I to by było na tyle, a przepis zamierzam zgłosić na konkurs organizowanego przez Kamis dla blogerów kulinarnych pt.:”przypraw swojego bloga”. Trzymajcie kciuki!</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/rabarbarowe-placuszki-z-polenty-konkurs-kamis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Food Blogger Fest 2012</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/food-blogger-fest-2012/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/food-blogger-fest-2012/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 May 2012 20:12:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[akcje kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2036</guid>
		<description><![CDATA[W minioną sobotę po raz pierwszy miałam okazję wziąć udział w konferencji  bloggerów ( a właściwie głównie bloggerek) kulinarnych  Food Blogger Fest organizowanym przez Agorę i firmę Kamis. Cóż mogę powiedzieć… Było wspaniale&#8230; Ciekawe i inspirujące wykłady,  dotyczące zarówno porad &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/food-blogger-fest-2012/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/konfa0.jpg" alt="" width="252" height="143" /></p>
<p>W minioną sobotę po raz pierwszy miałam okazję wziąć udział w konferencji  bloggerów ( a właściwie głównie bloggerek) kulinarnych  Food Blogger Fest organizowanym przez Agorę i firmę Kamis. Cóż mogę powiedzieć… Było wspaniale&#8230;<span id="more-2036"></span> Ciekawe i inspirujące wykłady,  dotyczące zarówno porad technicznych: np. jak pisać dobrego bloga, jak zrobić piękne zdjęcia kulinarne, jak nakręcić kulinarny film, ale również wykłady na temat fenomenu rozkwitu kulinarnej blogosfery i jej wpływu na zwyczaje kulinarne Polaków.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/konfa6.jpg" alt="" width="340" height="510" /></p>
<p>To naprawdę cudne doświadczenie znaleźć się w tłumie osób które pasjonują się tym co ja. Miałam okazję poznać dwie sympatyczne dziewczyny: Gosię prowadzącą blog <a href="http://illucucina.blogspot.com/" target="_blank">Illucucina</a> (pierwsza po lewej)  oraz Gosię z <a href="http://delimamma.blogspot.com/" target="_blank">Delimamma</a>  które gorąco pozdrawiam! A w drodze z Białegostoku do Warszawy towarzyszyła mi Asia z bloga <a href="http://smakowac.blogspot.com/" target="_blank">Smakować..</a>. (pierwsza po prawej). No i mogłam na żywo zobaczyć kilka moich kulinarnych idolek, niestety wrodzona nieśmiałość nie pozwoliła mi podejść do nich i wyrazić swoje uznanie.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/2,jpg.jpg" alt="" width="511" height="340" /></p>
<p>Poczęstunek był przepyszny, nie mogło być inaczej. Sponsor konferencji, firma Kamis również pozytywnie nas zaskoczył upominkami w postaci wielkich toreb pełnych przypraw, których nie omieszkam wypróbować i przy okazji wziąć udział w organizowanym przez nich konkursie.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/konfa2.jpg" alt="" width="510" height="340" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/konfa4.jpg" alt="" width="340" height="510" /></p>
<p>Po wykładach odbył się warsztat fotografii kulinarnej prowadzony przez  Lubomira i Beatę Lipov z <a href="http://lawendowydom.blogspot.com/" target="_blank">Lawendowego domu od kuchni</a>.  Jako uczestniczka  niestety się nie załapałam gdyż liczba miejsc była bardzo ograniczona, jednak każdy mógł sobie popatrzeć i posłuchać cennych wskazówek.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/konfa7.jpg" alt="" width="510" height="340" /></p>
<p>No i to by było na tyle w telegraficznym skrócie.  Bez wątpienia warto było wstać w sobotę o 3.30 i na ko lejny Food Blogger Fest wybiorę się niewątpliwie</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/05/food-blogger-fest-2012/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pasty z pieczonych warzyw</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/pasty-z-pieczonych-warzyw/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/pasty-z-pieczonych-warzyw/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 29 Apr 2012 18:00:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2023</guid>
		<description><![CDATA[Uwielbiam pieczone warzywa. A wszystko zaczęło się od pieczonego buraka. Zachwyciła mnie jego słodycz i intensywność smaku. Odtąd burak gotowany już dla mnie nie istnieje. We wszystkich „buraczanych” daniach ląduje burak pieczony i basta, zarówno w sałatkach jak i zupie, &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/pasty-z-pieczonych-warzyw/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/pastywa00.jpg" alt="" width="178" height="178" />Uwielbiam pieczone warzywa. A wszystko zaczęło się od pieczonego buraka. Zachwyciła mnie jego słodycz i intensywność smaku. Odtąd burak gotowany już dla mnie nie istnieje. We wszystkich „buraczanych” daniach ląduje burak pieczony i basta, zarówno w sałatkach jak i zupie, np. <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2011/12/krem-z-pieczonych-burakow-z-suszonymi-grzybami/" target="_blank">TEJ</a>&#8230;<span id="more-2023"></span></p>
<p>Potem przyszła kolej na pieczoną marchewkę, seler i pietruszkę, które swoją premierę w mojej kuchni miały w postaci zdrowszej alternatywy dla frytek, na  które przepis znaleść możecie <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2011/12/frytki-z-pieczonych-warzyw/" target="_blank">TUTAJ.</a></p>
<p>Moim ostatnim odkryciem jest pieczony kalafior. Bardzo lubię gdy jest twardawy i lekko chrupiący, a pieczenie dodaje mu  dymnego posmaku i bardzo mi to pasuje.  Pieczone warzywa najlepiej smakują w postaci sałatek ale świetnie sprawdzają się również w postaci past – gęstszych, doskonałych do chleba, lub z dodatkiem domowego bulionu jako świetne, intensywne w smaku sosy .</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/pastywa2.jpg" alt="" width="540" height="796" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/pastywa3.jpg" alt="" width="540" height="796" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/pastywa6.jpg" alt="" width="540" height="765" /></p>
<p>W pastach które chciałabym Wam dziś przedstawić wykorzystałam połączenie pieczonych warzyw z prażonymi orzechami i ziarnami słonecznika.</p>
<p><strong>Pasta z pieczonej marchewki i prażonych migdałów</strong></p>
<p><em>4 spore marchewki</em></p>
<p><em>Garść migdałów, najlepiej bez skórki (można dać więcej jak ktoś lubi)</em></p>
<p><em>Płaska łyżeczka mielonego kuminu</em></p>
<p><em>Sól, odrobina soku z cytryny</em></p>
<p><em>½ łyżeczki miodu ( opcjonalnie, jeśli chcemy aby pasta była bardziej słodka)</em></p>
<p><em>1 łyżka pasty Tahini (opcjonalnie)</em></p>
<p><em>2-3 łyżki oliwy z oliwek </em></p>
<p><em>Sezam do posypania</em></p>
<p>Wyszorowane marchewki pieczemy do miękkości ze skórką (można w całości lub przekrojone wzdłuż) na blaszce lub naczyniu żaroodpornym (można je zawinąc w folię aluminiową, ale ja, biorąc pod uwagę szkodliwośc aluminium, wolę tego unikac). Migdały podprażamy na suchej patelni i rozdrabniamy w malakserze. Pokrojone w mniejsze kawałki  upieczone marchewki również wrzucamy do malaksera dodajemy również resztę składników. Miksujemy. Doprawiamy w miarę potrzeby solą i sokiem z cytryny. Gotową pastę  podajemy posypaną sezamem.<em></em></p>
<p><em> </em><strong>Pasta z pieczonych buraków, koziego sera i prażonych orzechów włoskich</strong></p>
<p><em>4 niewielkie buraki</em></p>
<p><em>½ szklanki łuskanych orzechów włoskich</em></p>
<p><em>Ser kozi lub ser feta</em></p>
<p><em>Sól, pieprz</em></p>
<p><em>Odrobina soku z cytryny</em></p>
<p><em>2-3 łyżki oliwy z oliwek</em></p>
<p>Buraki pieczemy w podobny sposób jak marchewki, ewentualnie  wydłużamy czas pieczenia. Orzechy podprażamy na suchej patelni i siekamy na mniejsze kawałki. Do malaksera wrzucamy orzechy, pokrojone w kostkę,  wcześniej obrane ze skórki buraki, ser, oliwę i miksujemy do uzyskania jednolitej pasty. Doprawiamy do smaku</p>
<p><em> </em><strong>Pasta z pieczonego kalafiora i prażonych ziaren słonecznika.</strong></p>
<p><em>½ kalafiora podzielonego na różyczki</em></p>
<p><em>½ szklanki łuskanych pestek słonecznika</em></p>
<p><em>1 łyżeczka curry</em></p>
<p><em>Sól, pieprz do smaku</em></p>
<p><em>2-3 łyżki oliwy z oliwek</em></p>
<p>Kalafior rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posypujemy solą i pieczemy około 1 godz. Pestki słonecznika podprażamy na suchej patelni, wrzucamy do malaksera razem z upieczonym kalafiorem, łyżeczką curry, oliwą, zmiażdżonym ząbkiem czosnku. Miksujemy i doprawiamy do smaku solą lub sokiem z cytryny. A do past, zamiast chleba polecam smaczne, bezglutenowe tortille na które przepis niebawem. Tymczasen życze miłej &#8222;majówki&#8221;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/pasty-z-pieczonych-warzyw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiosenne gotowanie, czyli czas na orkisz i buraki</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/wiosenne-gotowanie-czyli-czas-na-orkisz-i-buraki/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/wiosenne-gotowanie-czyli-czas-na-orkisz-i-buraki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 21:11:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[ekoprzepisy]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zboża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2029</guid>
		<description><![CDATA[W końcu, po długim i marudnym przedwiośniu przyszła.  Zielona, świeża i gwarna za sprawą śpiewu ptaków. Wiosna oczywiście. Czas więc na zmiany na talerzu. Wiosną zawiesiste, gęste zupy i gulasze zastępujemy krótko gotowanymi  bez pokrywki lekkimi zupami. Nie używamy do &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/wiosenne-gotowanie-czyli-czas-na-orkisz-i-buraki/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/orkiszowa0.jpg" alt="" width="180" height="182" />W końcu, po długim i marudnym przedwiośniu przyszła.  Zielona, świeża i gwarna za sprawą śpiewu ptaków. Wiosna oczywiście. Czas więc na zmiany na talerzu. Wiosną zawiesiste, gęste zupy i gulasze zastępujemy krótko gotowanymi  bez pokrywki lekkimi zupami. Nie używamy do ich doprawiania ostrych, rozgrzewających przypraw. Warzywa gotujemy krótko, najlepiej na parze. Ponieważ wiosna to najlepszy czas na oczyszczanie organizmu, częściej sięgamy po pokarmy o właściwościach oczyszczających&#8230;<span id="more-2029"></span> Pijemy więcej wody i oczyszczających herbatek, np. z pokrzywy. A produkty szczególnie polecane w tej cudownej porze roku to:</p>
<p>-  pełne witamin, enzymów i minerałów <strong>kiełki</strong></p>
<p>-  <strong>buraki</strong> -  zarówno gotowane, pieczone jak i surowe (np. w postaci soków), które doskonale wpływają na obciążoną po zimie ciężkimi potrawami wątrobę</p>
<p>- <strong>pszenica</strong> lub jej stara odmiana – <strong>orkisz</strong>, ale nie w postaci używanej do różnych celów mąki, ale gotowana w postaci całych ziaren. Podobnie jak buraki korzystnie wpływa na wątrobę,  ale również wzmacnia serce i śledzionę.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/orkiszowa2.jpg" alt="" width="540" height="760" /></p>
<p>W mojej kuchni  pszenica została już jakiś czas temu wyparta przez orkisz. O tym wspaniałym zbożu i jego właściwościach pisałam już kiedyś <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2009/06/orkisz/" target="_blank">TUTAJ</a>  i <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2009/06/kawa-orkiszowa/" target="_blank">TUTAJ</a>. Dziś zaprezentuję przepis na pyszną i bardzo kolorową sałatkę zainspirowaną <a href="http://wegetarianka.blox.pl/tagi_b/5458/orkisz.html" target="_blank">TYM</a> przepisem .</p>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Sałatka z orkiszu i pieczonych warzyw</strong></p>
<p><em>Szklanka ugotowanego orkiszu *</em></p>
<p><em>3  marchewki</em></p>
<p><em>2 korzenie pietruszki</em></p>
<p><em>2 buraki (sałatka widoczna na zdjęciach jest bez buraków, z burakami jest jeszcze bardziej kolorowa)</em></p>
<p><em>3 łyżki mrożonego, zielonego groszku</em></p>
<p><em>½ szklanki pestek słonecznika</em></p>
<p><em>3 łyżki namoczonych wcześniej rodzynek</em></p>
<p><em>natka z pietruszki</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>Sok z cytryny</em></p>
<p><em>1 łyżeczka kurkumy lub  curry</em></p>
<p><em>1 łyżeczka zmielonego kuminu</em></p>
<p><em>Oliwa z oliwek</em></p>
<p>Na suchej patelni podprażamy słonecznik, po chwili wrzucamy na patelnie ugotowany orkisz. Dodajemy łyżeczkę kurkumy lub curry oraz zmielony kumin. Wszystko prażymy jeszcze przez chwil ę ciągle mieszając. Warzywa kroimy w słupki i wrzucamy do naczynia żaroodpornego. Posypujemy solą  i dodajemy  zmieszaną z sokiem z cytryny, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i  przyprawami oliwą. Mrożony groszek zalewamy wrzątkiem, pozostawiamy w nim na 5 min, przecedzamy i mieszamy z resztą warzyw.  Pieczemy do miękkości ok. 1 godz.  Upieczone warzywa mieszamy z orkiszem i prażonymi pestkami. Dodajemy rodzynki i posiekaną natkę pietruszki. Wszystko dokładnie mieszamy, w miarę potrzeby doprawiamy i dodajemy jeszcze odrobinę oliwy.</p>
<p>*Gotowanie orkiszu:</p>
<p>Orkisz płuczemy i moczymy na noc . Wskazane jest zostawienie go w wodzie na dłużej niż 12 godzin. Zapoczątkowany proces kiełkowania zwiększy jego strawność. Gotujemy na małym ogniu ok. 1,5 do 2 godzin. (im dłużej był moczony tym czas gotowania się skraca)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="font-family: Calibri;"> </span></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/wiosenne-gotowanie-czyli-czas-na-orkisz-i-buraki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Głosujcie na chlebowe kotleciki! Konkurs Ekonomia Gastronomia</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/glosujcie-na-chlebowe-kotleciki-konkurs-ekonomia-gastronomia/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/glosujcie-na-chlebowe-kotleciki-konkurs-ekonomia-gastronomia/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Apr 2012 20:40:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[akcje kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2015</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie moje kotleciki  chlebowo – gryczane? Tak jak pisałam, zgłosiłam przepis do konkursu „Ekonomia Gastronomia” i udało mi sie przejść do finałowej 15-stki. Finalistę mają wybrać internauci drogą głosowania&#8230; A nagroda jest nie byle jaka. Miedzy innymi udział w kampanii &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/glosujcie-na-chlebowe-kotleciki-konkurs-ekonomia-gastronomia/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/gastroban.jpg" alt="" width="160" height="240" /></p>
<p>Pamiętacie moje<a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kotleciki-chlebowo-gryczane-z-sosem-z-warzyw-z-rosolu-czyli-sposob-na-nie-marnowanie-zywnosci/#more-2004" target="_blank"> kotleciki  chlebowo – gryczane</a>? Tak jak pisałam, zgłosiłam przepis do konkursu „Ekonomia Gastronomia” i udało mi sie przejść do finałowej 15-stki. Finalistę mają wybrać internauci drogą głosowania&#8230;<span id="more-2015"></span></p>
<p>A nagroda jest nie byle jaka. Miedzy innymi udział w kampanii społecznej i promocyjnej książki „Ekonomia Gastronomia” i możliwość wypromowania swojego bloga,<strong><br />
</strong> wystąpienie obok innych ekspertów (Lidii Popiel, Karoliny Domagalskiej, Grzegorza Łapanowskiego, Marii Gosiewskiej) w filmie o „Ekonomii gastronomii”,<strong><br />
</strong> obecność na stronach internetowych partnerów, w kanale YouTube, na Facebooku, na billboardach i reklamach w sieci, możliwość występów w mediach, które są patronami konkursu i innych,<strong> </strong> aktywny udział w konferencji prasowej książki, gdzie zwycięzca będzie miał możliwość zaprezentowania przepisu i zareklamowania swojego bloga. Przyznacie że brzmi to wszystko wspaniale. Dlatego nie pozostaje mi nic innego jak prosi Was o głosy. Oczywiście jeśli przepis Wam si podoba : ) .</p>
<p>A głosować możecie <a href="http://ekonomiagastronomia.nk.com.pl/index.php?page=ekonomia-gastronomia-lista-przepisow" target="_blank">TUTAJ.</a></p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/glosujcie-na-chlebowe-kotleciki-konkurs-ekonomia-gastronomia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kluseczki z zielonego groszku</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kluseczki-z-zielonego-groszku/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kluseczki-z-zielonego-groszku/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 18:39:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[dietetycznie]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[bezglutenowe]]></category>
		<category><![CDATA[ekoprzepisy]]></category>
		<category><![CDATA[strączkowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2010</guid>
		<description><![CDATA[Miałam wczoraj dziwny sen: Siedziałam na stołeczku przed wielkim domem i łuskałam zielony groszek, podjadając co jakiś czas po ziarenku. Był bardzo słodki i orzeźwiający. Według internetowego sennika zbieranie lub łuskanie grochu oznacza powodzenie w najbliższych wyborach. Hm.. w żadnych &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kluseczki-z-zielonego-groszku/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/groszek0.jpg" alt="" width="178" height="182" /></p>
<p>Miałam wczoraj dziwny sen: Siedziałam na stołeczku przed wielkim domem i łuskałam zielony groszek, podjadając co jakiś czas po ziarenku. Był bardzo słodki i orzeźwiający. Według internetowego sennika zbieranie lub łuskanie grochu oznacza powodzenie w najbliższych wyborach. Hm.. w żadnych startować nie zamierzam,  chyba że sama jeszcze o tym nie wiem :)&#8230;<span id="more-2010"></span> A mnie się wydaje że interpretacja tego snu może byc tylko jedna: tęsknota za prawdziwie bujną i zieloną wiosną . Bo w tym roku zbliża się ona do nas wyjątkowo powoli i ospale… Po obudzeniu z „groszkowego” snu zamarzyła mi się potrawa z zielonego groszku właśnie. Niestety o świeży trudno jeszcze o tej porze roku więc sięgnęłam po mrożony, który wystarczy na kilka minut wrzucić do wrzątku i staje się słodziutki i delikatny jak świeży.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/groszek1.jpg" alt="" width="540" height="694" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/groszek2.jpg" alt="" width="540" height="796" /></p>
<p>Pierwsze co przyszło mi do głowy to delikatne, groszkowe puree. A może by tak trochę z nim poeksperymentować i dodać na przykład… ziemniaczanej mąki?- pomyślałam. Tak oto powstały śliczne, zieloniutkie kluseczki a’la kopytka. Świetne  jako dodatek do ryby, ale również doskonałe jako odrębne danie podane z świeżymi kiełkami, polane oliwą. Właśnie nimi uraczyłam dziś swoje podniebienie. Pycha! A oto przepis:</p>
<p><strong>Kluseczki z zielonego groszku</strong></p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><em>300 g zielonego groszku</em></p>
<p><em>Kilka listków mięty (opcjonalnie)</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>2 łyżki oliwy z oliwek extra Virginie</em></p>
<p><em>Odrobina soku z cytryny do smaku</em></p>
<p><em>Sól</em></p>
<p><em>4 łyżki mąki ziemniaczanej</em></p>
<p>Groszek wrzucamy do wrzątku i gotujemy nie więcej niż 5 min. Lekko ostudzony wrzucamy do blendera, dodajemy miętę, wyciśnięty przez praskę czosnek, oliwę, sok z cytryny, szczyptę soli do smaku. Miksujemy. Doprawiamy w miarę potrzeby. Do tak powstałego pure dodajemy 4 łyżki mąki ziemniaczanej i dokładnie wszystko mieszamy. Jeśli dodamy  mąki mniej, kluseczki będą bardziej miękkie i delikatne, ale mogą się rozpaść podczas gotowania. Jeśli mąki dodamy więcej, kluseczki będą bardziej zwarte.</p>
<p>Z zielonej masy formujemy kluseczki za pomocą dwóch łyżeczek do herbaty. Powstaną wówczas równej wielkości wrzecionka. Można również uformować kluseczki podobnie jak kopytka, czyli poprzez ukośne krojenie uformowanego z masy wałeczka (wówczas musimy doda więcej mąki ziemniaczanej) lub po prostu wrzucać  na wrzątek łyżeczką masę, w podobny sposób co kluski kładzione.</p>
<p>Uformowane kluseczki wrzucamy do wrzątku i gotujemy 5 minut po wypłynięciu na powierzchnię. Podajemy polane oliwą z oliwek. Świetnie smakują z gotowaną lub pieczoną rybą. Smacznego!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kluseczki-z-zielonego-groszku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kotleciki chlebowo &#8211; gryczane z sosem z warzyw z rosołu, czyli sposób na nie marnowanie żywności</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kotleciki-chlebowo-gryczane-z-sosem-z-warzyw-z-rosolu-czyli-sposob-na-nie-marnowanie-zywnosci/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kotleciki-chlebowo-gryczane-z-sosem-z-warzyw-z-rosolu-czyli-sposob-na-nie-marnowanie-zywnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 19:12:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[akcje kulinarne]]></category>
		<category><![CDATA[konkurs]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[chleb na zakwasie]]></category>
		<category><![CDATA[ekoprzepisy]]></category>
		<category><![CDATA[kasze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=2004</guid>
		<description><![CDATA[Przyznaję, kiedyś dość często mi się to zdarzało. Szłam do sklepu i kupowałam na przykład  jogurt naturalny. Wracałam do domu, otwierałam lodówkę, a tam dwa otwarte, do połowy zjedzone jogurty… A wystarczyło zajrzeć do lodówki przed wyjściem do sklepu, zrobić &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kotleciki-chlebowo-gryczane-z-sosem-z-warzyw-z-rosolu-czyli-sposob-na-nie-marnowanie-zywnosci/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/chlebokot0.jpg" alt="" width="178" height="186" /></p>
<p>Przyznaję, kiedyś dość często mi się to zdarzało. Szłam do sklepu i kupowałam na przykład  jogurt naturalny. Wracałam do domu, otwierałam lodówkę, a tam dwa otwarte, do połowy zjedzone jogurty… A wystarczyło zajrzeć do lodówki przed wyjściem do sklepu, zrobić listę zakupów…<span id="more-2004"></span> Zapobiegło by to marnowaniu żywności jak również zostawiło parę groszy w portfelu. Nie każdy zdaje sobie sprawę że żywność, która nie została wykorzystana, czyli mówiąc wprost została zmarnowana wywiera wielowymiarowe, negatywne skutki społeczne, ekonomiczne i ekologiczne.</p>
<p>Odkąd obejrzałam dokumentalny film<a href="http://www.iplex.pl/filmy/nakarmimy-swiat,1816" target="_blank"> „We feed the world”</a> i uświadomiłam sobie jak wielkim problemem w skali świata jest obecnie marnowanie żywności, oraz jakim jest paradoksem*,  zaczęłam robić bardziej przemyślane zakupy a to co zostaje zaczęłam  wykorzystać do ostatniego okruszka. Okazało się to być bardzo twórczym zajęciem i dzięki temu powstało w mojej kuchni wiele pysznych potraw. Na przykład te kotleciki. Robi sie je z produktów które marnowane są w naszych kuchniach najczęściej: czerstwego chleba, gotowanej kaszy oraz warzyw z bulionu lub rosołu na których często nie ma chętnych, więc lądują w koszu.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/chlebokot1.jpg" alt="" width="540" height="796" /><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/chlebokot2.jpg" alt="" width="540" height="369" /><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/chlebokot3.jpg" alt="" width="540" height="369" /></p>
<p>Kotleciki po raz pierwszy powstały w celu przerobienia zalegających w kuchni resztek. Teraz jednak celowo gotuję trochę więcej kaszy aby następnego dnia móc przygotować kotleciki. Doskonale smakują w towarzystwie zupy cebulowej jak również z surówką.  A oto przepis:</p>
<p><strong>Kotleciki chlebowo- gryczane</strong></p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><em>5- 6 kromek razowego chleba na zakwasie</em></p>
<p><em>Ugotowana kasza gryczana  (u mnie jest to wykwintna kasza gryczana według <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/02/wykwintna-kasza-gryczana/" target="_blank">TEGO</a> przepisu, czyli kasza gotowana z suszonymi śliwkami, suszonymi grzybkami i suszonymi pomidorami). Kaszy powinno być objętościowo mniej więcej tyle samo co chleba)</em></p>
<p><em>Szklanka bulionu warzywnego, samodzielnie wcześniej ugotowanego (warzywa z bulionu wykorzystamy na sos)</em></p>
<p><em>garść posiekanych, uprażonych orzechów włoskich (opcjonalnie)</em></p>
<p><em>1 cebula</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>Tymianek i rozmaryn (najlepiej świeże, ale mogą być suszone)</em></p>
<p><em>Sól i świeżo zmielony pieprz</em></p>
<p><em>2 łyżki oleju lub masła klarowanego do smażenia</em></p>
<p><em>Zmielone płatki owsiane, bułka tarta lub mąka kukurydziana jako panierka</em></p>
<p>Chleb rozkruszamy na mniejsze kawałki w misce i zalewamy bulionem uważając, aby nie wlać go za dużo i żeby papka która powstanie nie była zbyt rzadka. Do miski z  namoczonym i rozkruszonym chlebem dodajemy ugotowaną kaszę gryczaną oraz podduszoną wcześniej na maśle klarowanym z drobno pokrojonym świeżym tymiankiem i rozmarynem oraz kurkumą drobno pokrojoną cebulkę. Wsypujemy orzechy. Wszystko dokładnie mieszamy ręką. Masę można zmiksować w malakserze lub blenderze, ale nie jest to konieczne. Z masy formujemy kuleczki wielkości mandarynki, spłaszczamy i panierujemy w zmielonych płatkach owsianych, bułce tartej, lub w mące kukurydzianej jak kto woli. Smażymy kotleciki na złoty kolor z dwóch stron na łyżce oleju lub masła klarowanego. Kotleciki można również zapiec posypując wcześniej żółtym serem ( który tak na marginesie również często się marnuje).</p>
<p>Do zrobienia kotlecików użyc można „zwyczajnej” kaszy gryczanej ale zdecydowanie lepiej smakują z kaszą przygotowaną jak w przepisie poniżej.</p>
<p><strong>Wykwintna kasza gryczana</strong></p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><em>1 szklanka kaszy gryczanej(najlepiej nie palonej BIO) </em></p>
<p><em>1 garść suszonych grzybów (borowików lub podgrzybków) namoczonych wcześniej w ½ szklanki wody</em></p>
<p><em>Kilka suszonych śliwek (najlepiej nie siarkowanych) </em></p>
<p><em>1 nieduża cebula</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>1 łyżka masła klarowanego</em></p>
<p><em>Tymianek</em></p>
<p><em>Sól</em></p>
<p><em>Pieprz</em></p>
<p><em>Natka pietruszki</em></p>
<p><em> </em>Kaszę płuczemy i gotujemy w 1,5 szklanki lekko osolonej wody (wlewamy również wodę w której moczone były grzyby).Dodajemy przekrojone na pół suszone śliwki i pokrojone w paseczki grzyby. Na łyżce masła klarowanego dusimy pokrojoną w kostkę lub piórka cebulę i czosnek, doprawiamy tymiankiem, solą, pieprzem. Możemy dodać 3-4 pokrojone w paseczki suszone pomidory. Kaszę gotujemy do całkowitego wchłonięcia wody. Pod koniec gotowania dodajemy cebulkę uduszoną na masełku z przyprawami. Podajemy posypaną pokrojoną natką pietruszki.</p>
<p><strong>Sos warzywno -cebulowy</strong>:</p>
<p><strong>Składniki:</strong></p>
<p><em>Warzywa z bulionu: marchewka, seler, pietruszka w dowolnej ilości i proporcji. (U mnie dominował seler i pietruszka bo marchewka nigdy nie zostaje bo jest od razu zjadana). Oprócz tego:</em></p>
<p><em>1 cebula</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>2-3 pieczarki</em></p>
<p><em>1 łyżeczka kurkumy</em></p>
<p><em>½ szklanki bulionu</em></p>
<p><em>1 łyżka mąki kukurydzianej</em></p>
<p>Cebule  drobno kroimy, pieczarki kroimy lub zcieramy na tarce i dusimy z cebulką na wolnym ogniu na maśle klarowanym lub oleju. Dodajemy kurkumę oraz inne przyprawy wedle uznania. Warzywa z bulionu wrzucamy do blendera, dodajemy duszoną  z pieczarkami cebulkę i bulion. Miksujemy. Jeśli sos będzie zbyt rzadki dodajemy łyżkę mąki kukurydzianej. Tak powstały sos wlewamy ponownie do garnka i zagotowujemy.</p>
<p>Kotleciki chlebowo-gryczane podajemy polane sosem warzywno – cebulowym. Smakują wyśmienicie.</p>
<p>*W Szwajcarii rocznie wyrzuca sie 2 miliony ton nadającego się do jedzenia chleba. 4/5 zbóż potrzebnych do jego upieczenia importowana jest z Indii gdzie 2/3 ludzi cierpi z powodu niedożywienia – gdzie tu logika ja sie pytam !!)</p>
<p>Przepis bierze udział w konkursie organizowany przez Durszlak.pl <a href="http://www.ekonomiagastronomia.nk.com.pl/" target="_blank">&#8222;Ekonomia gastronomia&#8221;</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/kotleciki-chlebowo-gryczane-z-sosem-z-warzyw-z-rosolu-czyli-sposob-na-nie-marnowanie-zywnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zielone jajka faszerowane</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zielone-jajka-faszerowane/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zielone-jajka-faszerowane/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Apr 2012 06:19:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[ekoprzepisy]]></category>
		<category><![CDATA[jajka]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=1998</guid>
		<description><![CDATA[Faszerowane jajka to potrawa która często gości na Wielkanocnym stole.  W moim rodzinnym domu najczęściej były to jajka w skorupkach faszerowane nadzieniem z pieczarek, smażonej cebulki, boczku, gotowanych żółtek oraz natki pietruszki. Ja zaproponuję Wam dzisiaj jajeczka bardziej zdrowe, wiosenne &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zielone-jajka-faszerowane/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/jajaka0.jpg" alt="" width="184" height="178" /></p>
<p>Faszerowane jajka to potrawa która często gości na Wielkanocnym stole.  W moim rodzinnym domu najczęściej były to jajka w skorupkach faszerowane nadzieniem z pieczarek, smażonej cebulki, boczku, gotowanych żółtek oraz natki pietruszki. Ja zaproponuję Wam dzisiaj jajeczka bardziej zdrowe, wiosenne i zielone. Nadziewane pastą z brokułu, kiełków, słonecznika i gotowanych żółtek&#8230;<span id="more-1998"></span> Oczywiście polecam użyć jajek ekologicznych czyli „zerówek”, a jeśli macie możliwość ich zakupu polecam  jajka kur zielononóżek o których pisałam <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2011/11/jajka-zielononozki-na-miekko/" target="_blank">TUTAJ.</a></p>
<p> <img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/jajaka3.jpg" alt="" width="540" height="689" /></p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/jajka1.jpg" alt="" width="540" height="796" /></p>
<p><strong><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/jajaka2.jpg" alt="" width="540" height="740" /></strong></p>
<p><strong>Zielone jajka faszerowane</strong></p>
<p>Składniki:</p>
<p><em>4 jaja „0”</em></p>
<p><em>½ małego, ugotowanego brokułu</em></p>
<p><em>3 łyżki łuskanych ziaren słonecznika wcześniej moczonych przez parę godzin w wodzie, a jeszcze lepiej podkiełkowanych</em></p>
<p><em>½ szklanki kiełków rzodkiewki lub rzeżuchy </em></p>
<p><em>Natka pietruszki (dowolna ilość)</em></p>
<p><em>Wyciśnięty ząbek czosnku</em></p>
<p><em>1 łyżka soku z cytryny  (jeśli pasta będzie zbyt mdła dodajemy więcej)</em></p>
<p><em>2 łyżki oliwy z oliwek (jeśli pasta będzie za rzadka dodajemy mniej)</em></p>
<p><em>Sól, pieprz do smaku</em></p>
<p>Jajka gotujemy na twardo i studzimy. Obieramy ze skorupek, przekrajamy na pół i delikatnie wyjmujemy żółtka. Ugotowany brokuł, żółtka jajek,  ziarna słonecznika, czosnek, kiełki i natkę pietruszki wrzucamy do malaksera i krótko miksujemy, dodając w między czasie sok z cytryny, oliwę, pieprz i sól. Tak przygotowaną pastą nadziewamy jajka. Posypujemy na wierzchu kiełkami i natką pietruszki. Smacznego!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zielone-jajka-faszerowane/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdrowe drugie śniadanie cz. II</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zdrowe-drugie-sniadanie-cz-ii/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zdrowe-drugie-sniadanie-cz-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2012 19:19:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[kasze]]></category>
		<category><![CDATA[śniadania]]></category>
		<category><![CDATA[strączkowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=1995</guid>
		<description><![CDATA[Dzień  nieuchronnie zbliża się ku końcowi, jutro  znowu do pracy… Jednak nawet jeśli macie jutro wolne, lub po prostu pracujecie w domu, warto abyście  zastanowili się nad jutrzejszym drugim  śniadaniem, zdrowym drugim śniadaniem.  Może skorzystacie z mojej kolejnej propozycji?  Jest &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zdrowe-drugie-sniadanie-cz-ii/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/marok0.jpg" alt="" width="179" height="178" />Dzień  nieuchronnie zbliża się ku końcowi, jutro  znowu do pracy… Jednak nawet jeśli macie jutro wolne, lub po prostu pracujecie w domu, warto abyście  zastanowili się nad jutrzejszym drugim  śniadaniem, zdrowym drugim śniadaniem.  Może skorzystacie z mojej kolejnej propozycji?  Jest ona może trochę bardziej czasochłonna niż poprzednie, przedstawione <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/03/zdrowe-drugie-sniadanie-cz-i/" target="_blank">TUTAJ</a>. Jednak jeśli przygotujecie kasę i sos sałatkowy już dzisiaj i użyjecie ciecierzycy z puszki, przygotowanie tej sałatki zajmie wam nie więcej niż 10 min&#8230;<span id="more-1995"></span></p>
<p>Poniższy przepis jest zmodyfikowaną nieco wersją  <a href="http://mojakuchnia-kuchareczka.blogspot.com/2011/10/marokanska-saatka-z-ciecierzyca-i.html" target="_blank">TEGO</a> przepisu na marokańską sałatkę z kuskusem i ciecierzycą. Jeśli użyjecie kuskusu, sałatka będzie  jeszcze bardziej ekspresowa . Ja jednak wybrałam zdrowszą kaszę jaglaną.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/marok1.jpg" alt="" width="527" height="796" /><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/marok2.jpg" alt="" width="522" height="796" /></p>
<p><strong>Sałatka z ciecierzycą i kaszą jaglaną</strong></p>
<p><em>¾  szklanki kaszy jaglanej</em></p>
<p><em>1,5 szklanki bulionu (samodzielnie wcześniej przygotowanego lub z kostki BIO)</em></p>
<p><em> 2 łyżki  rodzynek lub suszonej żurawiny, najlepiej nie siarkowanych (można dać więcej)</em></p>
<p><em>1 mała marchewka</em></p>
<p><em>¼ czerwonej cebuli</em></p>
<p><em>Natka pietruszki</em></p>
<p>Niepełna szklanka ugotowanej ciecierzycy lub ciecierzycy odsączonej z puszki</p>
<p>Sos:</p>
<p><em>¼ szklanki oliwy z oliwek</em></p>
<p><em>3 łyżki soku z cytryny</em></p>
<p><em>1 łyżeczka zmielonego kminku</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>Sól, pieprz do smaku</em></p>
<p>Opłukaną kasze jaglaną gotujemy w bulionie warzywnym z rodzynkami lub żurawiną aż będzie miękka. Studzimy. Można przygotować ją dzień wcześniej. Marchewkę ścieramy na tarce, cebule kroimy w drobną kostkę, natkę pietruszki siekamy. Warzywa zmiesza z kaszą i ciecierzycą. Wszystkie składniki sosu umieścić w słoiczku, zakręcić i dobrze wymieszać. Polać sosem sałatkę i dokładnie wymieszać.</p>
<p><a href="http://mojakuchnia-kuchareczka.blogspot.com/2011/10/marokanska-saatka-z-ciecierzyca-i.html">http://mojakuchnia-kuchareczka.blogspot.com/2011/10/marokanska-saatka-z-ciecierzyca-i.html</a></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/marok2.jpg" alt="" width="522" height="796" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/04/zdrowe-drugie-sniadanie-cz-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Makaron soba z kiełkami i pesto z rukoli</title>
		<link>http://www.ekoquchnia.pl/2012/03/makaron-soba-z-kielkami-i-pesto-z-rukoli/</link>
		<comments>http://www.ekoquchnia.pl/2012/03/makaron-soba-z-kielkami-i-pesto-z-rukoli/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 20:03:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta</dc:creator>
				<category><![CDATA[przepisy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[ekoprzepisy]]></category>
		<category><![CDATA[kiełki]]></category>
		<category><![CDATA[sałatki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.ekoquchnia.pl/?p=1981</guid>
		<description><![CDATA[Moja kuchnia przypomina ostatnio małą szklarenkę. Na Wszystkich półkach stoją tacki, słoiczki lub kiełkownice a w nich będące na różnym etapie rozwoju kiełki. A wszystko za sprawą zbliżających się wiosennych warsztatów które poprowadzę juz w najbliższą sobotę w Białymstoku. Marzec &#8230; <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/03/makaron-soba-z-kielkami-i-pesto-z-rukoli/">Continue reading <span class="meta-nav">&#8594;</span></a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/soba0.JPG" alt="" width="184" height="178" /></p>
<p>Moja kuchnia przypomina ostatnio małą szklarenkę. Na Wszystkich półkach stoją tacki, słoiczki lub kiełkownice a w nich będące na różnym etapie rozwoju kiełki. A wszystko za sprawą zbliżających się <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2012/03/wiosenny-warsztat-kulinarny/">wiosennych warsztatów</a> które poprowadzę juz w najbliższą sobotę w Białymstoku.</p>
<p>Marzec to miesiąc w którym szczególnie warto sięgnąć po te malutkie, zielone bomby witaminowe. Jeśli spojrzelibyście na kalendarz sezonowości warzyw i owoców, zauważylibyście, że jest to miesiąc w zasadzie „martwy”. Przechowywane przez zimę warzywa korzeniowe są już u krańca sił, nie posiadają już tylu witamin i minerałów co zaraz po zbiorach&#8230;<span id="more-1981"></span> Kupowania sztucznie wyhodowanych, nafaszerowanych azotanami nowalijek też zdecydowanie odradzam. No więc co mamy robić aby  zaspokoić swoje pozimowe  pragnienie na witaminy, minerały i żeby nabrać więcej energii? Odpowiedź jest prosta: iść do sklepu, najlepiej ze zdrową żywnością, kupić kilka torebek z nasionkami (specjalnie do kiełkowania przeznaczonymi) i zacząć przygodę z kiełkowaniem. O właściwościach poszczególnych kiełków oraz metodach ich hodowania powiem na warsztatach, a tych którzy nie będą mogli w nich uczestniczyć odsyłam do najlepszego chyba w polskim Internecie źródła wiedzy o kiełkach, czyli strony: www.kielki.info.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/soba2.JPG" alt="" width="541" height="745" /><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/soba4.JPG" alt="" width="541" height="370" /></p>
<p>Kiełki najlepiej jeść na surowo i większość z Was zapewne dodaje je głównie do kanapek lub posypuje nimi kanapki. Jednak niektóre z nich takie jak kiełki fasoli, soczewicy, fasolki mung, czy ciecierzycy dobrze jest lekko podgotować na parze. Podczas krótkiego gotowania na parze nie stracą one zbyt wielu składników, a staną się łatwiej strawne.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/soba3.JPG" alt="" width="541" height="722" /></p>
<p>Dziś pokarzę Wam przepis z wykorzystaniem właśnie takich lekko podgotowanych kiełków. A będzie to makaron soba w towarzystwie gotowanych i podpieczonych z czosnkiem na patelni kiełków ciecierzycy i fasoli mung, utaplane w bardzo wiosennym Pesto z rukoli, chociaż sprawdzi się tutaj każde inne , np. bazyliowe czy pietruszkowe o którym pisałam <a href="http://www.ekoquchnia.pl/2011/02/pietruszkowe-pesto/" target="_blank">TUTAJ.</a> No dobrze, ale  przejdźmy więc do przepisu.</p>
<p><img class="aligncenter" src="http://jedzzdrowo.mserwis.pl/blog/wordpress-2.7-pl-backup/st/soba1.JPG" alt="" width="628" height="428" /></p>
<p><strong>Makaron soba z kiełkami i rukolowym pesto</strong></p>
<p><em> Składniki na 2 porcje:</em></p>
<p><em>1 filiżanka kiełków  ciecierzycy</em></p>
<p><em>1 filiżanka kiełków  fasolki mung</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em>Łyżeczka suszonej bazyli</em></p>
<p><em>Łyżka oleju</em></p>
<p><em>½ opakowania makaronu soba</em></p>
<p><em>Składniki na pesto:</em></p>
<p><em>1 filiżanka kiełków  słonecznika</em></p>
<p><em>2 garście rukoli</em></p>
<p><em>1 ząbek czosnku</em></p>
<p><em> Odrobina soku z cytryny</em></p>
<p><em>6 łyżek oliwy z oliwek</em></p>
<p><em>½ filiżanki  startego parmezanu (jeśli ktoś lubi można dodać więcej)</em></p>
<p><em>½ opakowania makaronu soba *</em></p>
<p><em>Szczypta soli</em></p>
<p><strong>Pesto z rukoli:</strong></p>
<p>Rukolę myjemy, osuszamy i kroimy w mniejsze kawałki. Do malaksera wsypujemy osuszone kiełki ze słonecznika, sól, wyciśnięty ząbek czosnku, parmezan, oliwę i rukolę. Miksujemy i doprawiamy w miarę potrzeby sokiem z cytryny.</p>
<p>Makaron soba gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu. Kiełki podgotowujemy na parze nie więcej niż 5 min., po czym wrzucamy na patelnie z rozgrzaną łyżką oliwy, dodajemy wyciśnięty czosnek i suszoną bazylię, szybko mieszamy i zdejmujemy z ognia. Gotowe kiełki mieszamy z pesto i ciepłym makaronem.  Smacznego!</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>*makaron z mąki gryczanej, czasem z domieszką mąki pszennej stosowany głownie w kuchni japońskiej</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.ekoquchnia.pl/2012/03/makaron-soba-z-kielkami-i-pesto-z-rukoli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Served from: www.ekoquchnia.pl @ 2012-05-17 23:40:04 -->
