zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Grochówka z suszonymi pomidorami

| 8 komentarzy

Wielbicieli typowej, wojskowej grochówki muszę rozczarować. Moja grochówka, choć pożywna i sycąca, jest jednocześnie lekka i nie zawiera ani grama kiełbasy lub innego rodzaju mięsa. Zanurzając łyżkę w miseczkę,  natraficie na coś, co  na pierwszy rzut oka przypomina wędzony boczek, ale to tylko zmyłka, to nic innego jak suszone pomidorki pokrojone w drobne paseczki. Nadają one grochówce ciekawego charakteru. Dużo ziół  sprawia, że nawet najbardziej wrażliwe brzuszki będą wolne od wzdęć i innych rewolucji…

Moją grochówkę ugotowałam według 5 przemian korzystając ze ściągi zamieszczonej w książce Pani Bożeny Cyran  – Żak…

Składniki:

1,5 litra wrzącej wody

1 szklanka grochu w połówkach

2 małe marchewki

1 pietruszka

kawałek korzenia selera

4 niewielkie ziemniaki

1 cebula

1 ząbek czosnku

2 listki laurowe

Ziele angielskie

1 łyżeczka tymianku

2 łyżki majeranku

Sól

1 łyżka masła

1 łyżka stołowa pokrojonych w drobne paseczki suszonych pomidorów z zalewy z oliwy

 Groch namaczamy w zimnej wodzie na co najmniej godzinę. Do wrzącej wody wrzucamy listki laurowe, płaską łyżeczkę tymianku i kurkumę na czubku noża (ogień – smak gorzki). Następnie wrzucamy groch i gotujemy około 20 min. Gdy groch będzie prawie miękki wrzucamy  pokrojone w plasterki marchewki, pietruszkę. Po kilku minutach, pokrojone w kostkę ziemniaki i uduszoną na maśle cebulkę (ziemia – smak słodki). Zaraz potem starty na tarce korzeń selera, czosnek i pół łyżeczki zmielonego ziela angielskiego (metal – smak ostry). Kolejnym krokiem jest dodanie soli i/lub sosu sojowego (woda – smak słony). Smak kwaśny, czyli drzewo,  dostarczamy do zupy w postaci  łyżki pokrojonych drobno suszonych pomidorów z zalewy. Na samym końcu dodajemy 2 łyżki majeranku (ogień – smak gorzki). Cykl się zamyka. Nasza grochówka zawiera w sobie wszystkie z pięciu smaków. Mam nadzieję że nie pomyliłam produktów i dodałam  wszystkie w odpowiedniej kolejności. Ogólnie rzecz biorąc, gotowanie według 5 przemian nie jest aż tak skomplikowane jak mi się wydawało. Smacznego!

8 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.