Robię w głowie listę pozytywnych aspektów jesieni: grzybobranie, rykowisko, odloty żurawi, sezon na dynie i śliwki, poobiednie drzemki pod kocykiem (na które latem szkoda czasu), długie wieczory filmowe z grzańcem, porządki w starych zdjęciach, wywoływanie nowych z wakacji… Trochę się tego nazbierało, tak wiec stwierdzić mogę że jesień mi nie straszna, nawet w dni takie jak dziś , chłodne, ciemne i dżdżyste. Byłabym zapomniała o jeszcze jednej jesiennej przyjemności: o pieczonych, nadziewanych jabłkach wypełnionych po brzegi samymi dobrodziejstwami: siekanymi orzechami włoskimi, taniną, rodzynkami, pestkami słonecznika i pokrojonymi śliwkami… do tego cynamon, imbir i syrop z agawy. Po prostu niebo w gębie. Zapraszam na przepis:
Składniki:
- 1 szklanka rodzynek i/lub suszonej żurawiny
- 1 szklanka posiekanych lub grubo mielonych orzechów włoskich
- 2 łyżki tahini czyli masła sezamowego
- ½ szklanki prażonych pestek słonecznika
- 2 łyżki syropu z agawy
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1 łyżka soku z cytryny
- ½ szklanki soku jabłkowego
- Czarny sezam i płatki migdałowe do dekoracji
- 4 śliwki
- 4 jabłka.
Wykonanie:
Piekarnik rozgrzewamy do 180 st C. Mieszamy Se sobą: rodzynki, orzechy włoskie, pestki słonecznika, tahini, syrop z agawy, cynamon, pokrojone drobno świeże śliwki, sok z cytryny, i ½ szklanki soku z jabłek.
Jabłka ostrożnie drylujemy pozostawiając dostatecznie grube dno aby utrzymało nadzienie. Każde jabłko wypełniamy farszem, wierzch posypujemy sezamem i płatkami migdałowymi.
Pieczemy ok. ½ godz. lub dłużej w zależności od odmiany jabłek.










2 Komentarze
Skomentuj