zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Jajko jajku nie równe

| 4 komentarze

jajka2Ostatnio wiele się mówi w mediach na temat oznaczeń jaj oraz typów hodowli niosek. Organizowane są protesty i akcje nawołujące do zaprzestania kupowania jajek z „trójkami”. Jedną z takich akcji, którą wspieramy, jest akcja „nie kupuj okrucieństwa”. Każdy kto jeszcze nie zna różnicy między jajkiem oznakowanym cyfrą”3″ a jajkiem z cyfrą „0″ powinien zapoznać się z materiałem zawartym na stronie tej akcji. To, że kury z hodowli klatkowych znoszące jajka znakowane cyfrą ‚3’ spotyka okrutny los, nie podlega wątpliwości. Humanitarne traktowanie zwierząt jest bezwątpienia bardzo ważne. Chciałabym jednak dzisiaj napisać o innych różnicach między jajkiem wiejskim, a jajkiem od kury z kurzego obozu koncentracyjnego.

W różnych artykułach, na forach internetowych spotkałam się z opinią, że taka różnica w ogóle nie istnieje. Niektórzy nawet twierdzą, że jaja od kur klatkowych są zdrowsze, bo kury je znoszące żyją w sterylnych warunkach. A taka wiejska kura szwęda się po całym gospodarstwie, nieraz brodzi w gnojówce, je co popadnie i może być siedliskiem wielu niebezpiecznych bakterii.

Trudno mi sprawdzić czy jajka wiejskie są zdrowsze od jajek z hodowli klatkowych, ale postanowiłam sprawdzić, czy istnieje różnica w smaku.

Od pewnego czasu kupujemy jajka od zaprzyjaźnionych rolników. Ich kury mają naprawdę rajskie życie, a jedzą prawdziwe smakołyki. Dla celów badawczych zakupiłam jednak ostatnio jajka z trójkami i zrobiłam test.

Rozbiłam 2 jajka na oddzielnych talerzykach:

Talerzyk nr 1–  jajko ekologiczne: białko gęste, „glutowate”, o konsystencji bardziej stałej niż płynnej, żółtko o kolorze intensywnie żółtym, ale nie pomarańczowym.

Talerzyk nr 2 – jajko z hodowli klatkowej: białko bardziej wodniste, mimo iż rozmiar tego jajka był nieco większy niż ekologicznego, żółtko było mniejsze o nienaturalnie pomarańczowawym kolorze (wynikającym z barwników dodawanych do paszy).

Oba jajka wrzucam na patelnie, sprawiedliwie przyprawiam solą i pieprzem. Następnie podaję mężowi (który robi za królika doświadczalnego:) do spróbowania, nie mówiąc uprzednio które jajko jest które. Bez trudu rozpoznaje wiejskie jajo. „Po czym poznałeś, oba przyprawiłam tak samo?” Trudno mu było to wyjaśnić, okazało się że wiejskie jajko było po prostu… bardziej jajeczne, miało wyraźniejszy smak, po prostu było smaczniejsze. Jajko z hodowli klatkowej było bezwonne, zauważyłam że jego białko dłużej ścinało się na patelni.

Jaki jest wniosek z eksperymentu? Różnica w smaku istnieje i to wyraźna i nikt nam nie wmówi że jej  nie ma. Dlatego warto kupować jajka oznaczone „0″ lub chociaz”1″ nie tylko ze względu na nasze sumienie ale i ze względu na nasze podniebienie.

4 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.