zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Jabłkowy kisiel z kuzu

| 17 komentarzy

kuzu1
Słyszeliście kiedyś o kuzu? Mnie ta nazwa obijała się parę razy o uszy ale dopiero niedawno, kiedy zaleciła mi je moja lekarka praktykująca tradycyjną medycynę chińską, miałam się okazję przekonać jak niesamowity jest to produkt. Przekonać na sobie, ale też zasięgnąć informacji tu i ówdzie aby dowiedzieć się na co działa i co to właściwie jest.
Pod tajemniczą nazwą „kuzu” kryje się biały proszek, a dokładnie skrobia wytwarzana z rośliny Puerania Thunybergi potocznie zwanej opornikiem łatkowym. Roślina ta rośnie hen na dalekim wschodzie gdzie w zasadzie traktowana jest jak trudny do wytępienia chwast, ale ze względu na swoje właściwości chwast ten nie jest wcale okryty złą sławą a wręcz przeciwnie. No właśnie, może przejdę do najważniejszej kwestii czyli właściwości korzenia tej rośliny.
Kuzu ma odczyn silnie zasadowy, dlatego bardzo skutecznie nas odkwasza, pomaga też usunąć szkodliwe toksyny z organizmu, dlatego warto sięgać po nie w okresie wiosennych kuracji oczyszczających.
Jest bardzo cennym źródłem minerałów, reguluje przemianę materii, usuwa nadmiar wilgoci i patogennego śluzu w organizmie (w przypadku chorób układu oddechowego z zalegającą flegmą), ale z drugiej strony doskonale nawilża i pokrywa ochronną błonką dotknięty stanami zapalnymi żołądek i jelita. Jak najbardziej wskazane jest więc przy wrzodach czy nadżerkach.
Najdziwniejszą jednak właściwością kuzu jest pomaganie przy zwalczaniu nałogów alkoholowego i nikotynowego. Z tego właśnie powodu kuzu budzi duże zainteresowanie naukowców.
A jak smakuje kuzu? Cóż, nie skłamałabym gdybym stwierdziła że kuzu smaku po prostu nie ma. Najlepiej zaś spożywać je w postaci kisieli z soków owocowych, najlepiej świeżych i koniecznie bez dodatku cukru. U mnie najlepiej sprawdza się kisiel na soku jabłkowym z dodatkiem cynamonu i imbiru. Czasem do soku dodaję jeszcze pokrojone na mniejsze kawałki jabłka. Zima polecany jest rozgrzewający kisiel z kuzu na naturalnym soku malinowym.

Jak zrobić kisiel z kuzu?

Składniki:
-1 szklanka soku jabłkowego
-plaster świeżego imbiru
-1/8 łyżeczki cynamonu
-1 czubata łyżka kuzu (można dać 1 i 1/2 łyżki wtedy kisiel będzie miał bardziej gęstą konsystencję)

Wykonanie:
1. Kuzu wsypujemy do soku. Często w sprzedaży kuzu występuje w postaci zbitych grudek, wtedy dobrze rozetrzeć je w moździerzu. Dokładnie mieszamy je z sokiem dodajemy imbir i cynamon i zagotowujemy.
2. Cały czas mieszamy w trakcie gotowania aż zawiesina zmieni barwę na przeźroczystą. Kiedy tak się stanie oznacza to że kisiel jest gotowy.

kuzu3

Kisiel z kuzu najlepiej jeść na kolację lub śniadanie.
Generalnie denerwują mnie mody na produkty o super właściwościach pochodzące z dalekich krajów, podczas gdy tereny nasze obfitują rośliny o właściwościach równie cudownych. Niestety nie znam naszego rodzimego odpowiednika kuzu. Tak jak wiele roślin bogatych jest w różnego rodzaju witaminy i minerały, wiele ma właściwości pomagające w detoksykacji, ale żeby jakaś roślina pomagała zwalczyć nałogi? nie słyszałam…
Dlaczego kisiel z kuzu a nie np. z mąką z polskich ziemniaków? Bo jest dużo mniej przetworzone, zawiera szereg minerałów, ma silnie odkwaszające właściwości w przeciwieństwie do maki ziemniaczanej która zakwasza. tyle w temacie kuzu, polecam wypróbować i przekonać się na własnej skórze.

17 Komentarze

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.