Chociaż kocham podróże, nie lubię się pakować i szykować do wakacyjnych wyjazdów. Kojarzą mi się z praniem, zakupami na ostatnią chwilę i z wielką nerwówką: czy aby wszystko wzięliśmy? Ale jedną czynność przed wyjazdową po prostu uwielbiam: pichcenie „ na drogę”, odbywające się najczęściej przy dźwiękach trójkowej listy przebojów (gdyż wyjazdy rozpoczynamy najczęściej w sobotę).
Niestety w niektórych częściach Polski trudno przeżyć na diecie roślinnej, dlatego zapasy muszę robić spore. A co się znalazło w mojej turystycznej, przenośnej spiżarce?
Oprócz zapasów kaszy i fasoli w puszce, z ciekawszych rzeczy zabieram:

Kulki z soczewicy i pieczarek. Wykonane z tej samej masy co TA wegańska pieczeń rzymska. W tym przypadku ulepiłam z niej kulki wielkości orzecha włoskiego i upiekłam w piekarniku.
Placek z kalafiora i mąki z ciecierzycy (bezglutenowy) wg przepisu pochodzącego z rewelacyjnego bloga Vegan Richa. W oryginalnym przepisie były małe placuszki, ja zrobiłam jeden wielki placek i upiekłam w piekarniku. Nie dodałam grzybów shitake, za to utartą marchewkę, szpinak i pomidorki koktajlowe. To jest naprawdę pyszne!
Dziś wyjątkowo nie będzie przepisów tylko linki do już istniejących. Bardzo się spieszę ponieważ… wyjeżdżam w Bieszczady! 🙂 Do zobaczenia za 2 tygodnie (lub trochę wcześniej na moim Instagramie)






1 komentarz
Skomentuj