Rzeczywiście tak było. On rana chodziła mi po głowie. Ale musiała być oczywiście razowa i bez cukru. I w tym właśnie czasie, jakby czytając mi w myślach autorka jednego z moich ulubionych blogów kulinarnych „Trufla” opublikowała przepis na szarlotkę. Nie dość że razową, to jeszcze według kuchni pięciu przemian (którą się ostatnio zainteresowałam , ale więcej o tym innym razem). Wyszła przepyszna. Zamiast przepisu podaję link do oryginalnego wpisu (KLIKNIJ TUTAJ) (wiem, wiem, leniuch ze mnie ale co tam, mamy w końcu niedzielę:)). Ale poniżej dokumentacja w postaci zdjęć…
Mam ochotę na szarlotkę
23 stycznia 2011 | 2 komentarze






2 Komentarze
Skomentuj