zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Czytaj etykiety!

| 6 komentarzy

dodatki2

Często kupując jakiś produkt czytamy na etykiecie „bez konserwantów!” Producent zachęca nas do jego kupna sugerując, że jest bezpieczniejszy i bardziej „prozdrowotny” . Jednak konserwanty to nie jedyne chemiczne dodatki do żywności. A co z:

-barwnikami

– emulgatorami

– stabilizatorami

– wzmacniaczami smaku

– przeciwutleniaczami

– spulchniaczami

– regulatorami kwasowości

– słodzikami???

Dużo tego prawda?

Podczas swojej ewolucji liczącej miliony lat człowiek dopiero w ostatnich kilkudziesięciu latach zaczął przyjmować pożywienie  obfitujące  w chemiczne, sztucznie wytworzone czyli obce dla organizmu substancje. Nie zdążył  się do nich przystosować i radzić sobie z ich nadmiarem.

Niby producenci twierdzą, że stosowane przez nich dodatki są nie szkodliwe dla zdrowia, jednak w sytuacji kiedy występują one w niemal każdym spożywczym produkcie, zaczynają się kumulować w organizmie i siać spustoszenie.

Dlatego zasadą nr 1 powinno być czytanie etykiet kupowanych produktów, aby wybrać takie, które tych dodatków nie zawierają lub zawierają minimalne ilości. Ewentualnie zawierają dodatki pochodzenia naturalnego.

Zdaję sobie sprawę że przy dzisiejszym trybie życia nie każdy ma czas na dokładne czytanie etykiet. Biorąc jednak pod uwagę fakt że:

sztuczne barwniki mogą przyczyniać się do ADHD u dzieci

konserwanty mają wpływ na choroby układu pokarmowego

– konserwanty są jedną z przyczyn alergii

Może warto jednak tej czynności poświęcić trochę czasu na początku, aby potem kojarzyć już produkty bezpieczniejsze.

Przy czytaniu etykiet szczególny problem będą miały osoby ze słabym wzrokiem. Dodatki do żywności są najczęściej napisane tak małą czcionka jaką się da. Wielkimi kolorowymi literami napisane jest najczęściej NOWOŚĆ lub 30 % GRATIS…

Co oznacza „E”?

Wszystkie dodatki do żywności w Unii Europejskiej oznaczone są literą „E” (od: Europa). Każdy numer „E” przypisany jest dodatkowi z określonej grupy np.:

E 100 – 199 – barwniki

E 200 – 399 – konserwanty

E 400 – 499 – emulgatory, stabilizatory, środki zagęszczające.

Oznaczenia takie mają pozwolić na pomieszczenie na niewielkiej etykiecie spisu wszystkich użytych dodatków co jest wymagane prawem, z drugiej strony mają one zmniejszyć u nabywcy negatywne wrażenie wynikające z czytania skomplikowanych nazw chemicznych. Np. zamiast pisać benzoesan sodu podaje się symbol E 211. (źródło: Wikipedia.pl)

Jeśli już kupujesz produkty które zawierają jakieś dodatki, wybieraj takie które mają dodatki pochodzenia naturalnego. Np. do naturalnych barwników należą:

E – 100:  kurkumina -żółty barwnik wytwarzany z kurkumy

E – 160a: karoteny – pomarańczowo- żółte barwniki  uzyskiwane z roślin

E – 160c: kapsantyna – pomarańczowy barwnik otrzymywany z papryki

– E – 161b: luteina – żółty barwnik uzyskiwany min. z żółtka jaj kurzych

E – 162: czerwień buraczana –  czerwony barwnik uzyskiwany z buraków.

Mimo że są to barwniki pochodzenia naturalnego, również one mogą być niebezpieczne dla alergików.

Jeżeli chodzi o konserwanty, to zasadniczo wszystkie są szkodliwe więc unikaj ich w każdej postaci. Ekologicznym i zdrowym sposobem przedłużania trwałości produktom spożywczym jest: kiszenie, suszenie i pasteryzacja.

Pamiętaj że produktami wolnymi od sztucznych dodatków są produkty ekologiczne. Dlatego staraj się aby, w zależności od zasobności Twojego portfela stanowiły one przynajmniej 50% twoich zakupów.

6 Komentarze

  1. Pierwsze słyszę, że naturalne barwniki uczulają. Przypuszczam, że alergie na kurkumę, paprykę czy buraki zdarzają się niezmiernie rzadko. A luteinę uzyskuje się z roślin, m.in. z aksamitek. Luteina to też inna nazwa progesteronu i nie ma nic wspólnego (poza nazwą) z barwnikiem E161.
    Polecam stronę http://www.food-info.net/pl/
    gdzie skrótowo są opisane wszystkie dopuszczone substancje z listy E.

  2. Warto dodac, ze te niebezpieczne E nie koncza sie niestety na E 499; tak samo jest niestety z E 500 do E 1520, w kazdej z tych grup bowiem istnieja ‚dodatki’ niebezpieczne dla naszego i zakazane juz w wielu krajach; w Polsce oczywiscie nadal nie :/

  3. Oczywiście naturalne barwniki mogą ale nie muszą uczulać . Wymienione przeze mnie w poście naturalne barwniki uznawane są za nieszkodliwe, jednak według tego samego źródła nie jest szkodliwy również aspartam…( a źródłem tym jest książka K. Koelle „Czy wiesz co jesz?”). Jedak nawet wspomniana książka podaje, że np. barwnik naturalny o nazwie koszelina (E – 120), otrzymywana z pewnego gatunku mszyc, stosowana np. do barwienia konfitur, może wywoływać rekcje alergiczne. Podobnie barwnik E – 160b, będący mieszaniną naturalnych barwników karotenoidowych, stosowany do wyrobu serów i margaryny. Oczywiście najbardziej niebezpieczne dla alergików są barwniki sztuczne. Szczególnie uważać należy na E-102 (tartrazynę), E-104 (żółcień chinolinową), E – 122 (azorubina).

  4. Masz rację Bea. Tych dodatków jest znacznie więcej. Ja podałam tylko przykłady oznaczeń.

  5. Może ale nie musi uczulić wszystko. W zależności od widzi mi się systemu immunologicznego.
    Aspartam sam sobie nie jest bardzo szkodliwy – to tylko 3 aminokwasy, które normalnie budują nasze białka, jednak w nadmiarze może nadwyrężać wątrobę. Szkodliwy natomiast jest metanol używany do produkcji aspartamu, a w wyniku nieprawidłowego procesu może trafić do słodzika.
    Koszenila, rzeczywiście jest jednym z tych barwników, które mogą wykazywać niepożądane działanie. Trzeba pamiętać, że nie wszystko „naturalne” jest zdrowe. Naturalny jest wawrzynek wilcze łyko, czy muchomor sromotnikowy. Z drugiej strony nie wszystkie E są szkodliwe.

  6. Oczywiście że nie wszystkie „E” są szkodliwe :) W końcu E – 306 to naturalnie otrzymywana witamina E, ale nie takim „E” poświęcony jest artykuł. Nie do końca się zgodzę jeśli chodzi o aspartam. Fakt, że to dawka czyni truciznę, ale w przypadku aspartamu bardzo łatwo tę nieszkodliwą dawkę przekroczyć kiedy związek ten dodawany jest do tak wielu produktów (bezcukrowe gumy do żucia, napoje typu”light”, a nawet musujące multiwitaminy).
    Polecam obejrzenie ciekawego filmu na temat aspartamu:
    http://tekstowisko.com/goofina/59154.html
    Ciekawy artykuł:
    http://otworz-oczy.org/?p=600#more-600

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.