W końcu przymroziło i sypnęło śniegiem. Niektórzy narzekają a ja tam się cieszę. Lubię ostre, mroźne powietrze, spacery po skrzypiącym śniegu i świadomość, że gdy zmarznięta wrócę do domu, napiję się pysznej, rozgrzewającej herbatki z imbirem, miodem i sokiem pomarańczowym. Pysznej ale przede wszystkim zdrowej…
Surowy korzeń imbiru pobudza układ odpornościowy i niszczy wirusy, korzystny jest przy bólach gardła i przeziębieniach. Ma działanie rozgrzewające i napotne. Dzięki właściwościom przeciwzapalnym może być stosowany jako środek wspomagający leczenie zapalenia stawów. Korzeń imbiru sprzyja szczególnie paniom. Łagodzi bóle menstruacyjne a u kobiet w ciąży zmniejsza nudności. *
O właściwościach zielonej herbaty rozpisywać się chyba nie muszę. Posiada silne właściwości antyoksydacyjne i oczyszczające, zawiera duże ilości flawonoidów oraz kwasów fenolowych. Sama zielona herbata ma właściwości wychładzające, natomiast w połączeniu z korzeniem imbiru rozgrzewa.
A oto przepis na rozgrzewający napój:
2 łyżeczki zielonej liściastej herbaty
Łyżka miodu
½ pomarańczy
4 plastry korzenia imbiru

Herbatę wsypujemy do dużego kubka, zalewamy woda o temperaturze 60-80 st.C. Parzymy ok. 5 min. (Herbatę możemy oddzielnie zaparzyć w czajniczku do herbaty, a potem do kubka wlać sam napar).
Dodajemy łyżkę miodu, świeżo wyciśnięty sok z połówki pomarańczy, plastry imbiru… i delektujemy się smakiem.

* Informacje o właściwościach imbiru zaczerpnęłam z książki K. Abramka „Przez żołądek do sukcesu”






2 Komentarze
Skomentuj