zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Woda. Kranówa czy filtrowana?

| 15 komentarzy

wodakranPisałam jakiś czas temu o oczyszczaniu organizmu. Można powiedzieć, że najważniejszą rolę w oczyszczaniu naszego ciała zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz pełni woda. Ale woda nie tylko oczyszcza.  Woda to życie. Stanowi 2/3 naszego organizmu. Bez niej nie moglibyśmy funkcjonować. Niestety jakość wody pozostawia wiele do życzenia. Zarówno tej która płynie z naszych kranów jak i tej którą kupujemy w sklepach. Ogromnie ubolewam nad tym, że tak ciężko dostać w przeciętnym sklepie dobrą butelkową wodę (w butelce szklanej i zwrotnej). Nie chodzi tu tylko o kwestie ekologiczne, ale również o kwestie zdrowotne.

Choćby producenci nie wiem jak głośno zaprzeczali, substancje występujące w tworzywach sztucznych z których wykonane są butelki, nie pozostają bez wpływu na organizm ludzki. Przechowywanie w nich wody przez dłuższy czas, w nieodpowiedniej  temperaturze (szczególnie tych z tworzyw miękkich) powoduje przenikanie toksyn do wody.

Zwykła woda butelkowana wcale nie jest lepsza dla zdrowia niż spełniająca normy sanitarne woda kranowa. Nie zawiera tez więcej minerałów. Od zwykłej kranówki różnią się jedynie prawdziwe wody mineralne z odpowiednich ujęć.

Najlepszą wodą jest woda pochodząca ze studni głębinowych – artezyjskich, które pojawiają się często na terenie miast i do których ustawiają się często długie kolejki. Niestety w moim mieście takiej studni nie ma…

A co z wodą płynąca z naszych kranów?

Aby woda nadawała się do konsumpcji, czy celów higienicznych, musi być poddana uzdatnianiu. W tym celu stosuje się chlorki i fluorki. Fluorki nie powinny w ogóle znajdować się w wodzie, gdyż są to związki trujące, ponadto nie maja takiego znaczenia w profilaktyce próchnicy jak im się przypisuje.. Fluorki są antagonistami magnezu, powodują fluorozę (białe plamy na szkliwie zębów).

Niebezpieczeństwo  związane z dodawaniem chloru do wody wiąże się z tworzeniem produktów ubocznych, gdyż chlor reaguje z związkami organicznymi występującymi w wodzie np. pochodzącymi z rozkładających się szczątków roślinnych. Tworzą się w ten sposób między innymi tzw. trihalogenometany (THM). Np. chloroform, bromodichloroetan, bromoform. Są to związki o bardzo negatywnym działaniu na ludzki organizm ( w tym rakotwórczym)*

Rozwiązaniem w tym przypadku mogą być domowe urządzenia do uzdatniania wody. Na rynku jest ich obecnie ogromny wybór. Wszystkie mają swoje wady i zalety. Czasem mają zbyt wysoką cenę a czasem oprócz zanieczyszczeń zabierają z wody również cenne minerały.

Jak się jakiś czas temu przekonałam, jednym z optymalnych rozwiązań jest filtr z węglem aktywowanym. Jest to dzbanek o pojemności ponad 2 litrów który zawiera wymienny filtr właśnie z węglem aktywnym. Skutecznie filtruje on wodę prze około 1-2 miesięcy. Po tym czasie należy filtr wymienić. Węgiel aktywny dział w ten sposób, że jego cząsteczki przyciągają cząsteczki chemiczne obdarzone ładunkiem elektrycznym i przytrzymuje je. Usuwa on takie związki jak: zawiesinę cząsteczek stałych (piasek, muł, osad, rdzę), chlor, THM, lotne związki organiczne, pestycydy, ołów, rtęć, kadm, niektóre bakterie i pasożyty. Nie usuwa zaś ważnych dla nas składników mineralnych. Jednak pozostawia również w wodzie nie korzystne dla nas fluorki.

brita

Jakie korzyści ze stosowania dzbankowego filtra do wody zauważyłam?

Jest poręczny i nie skomplikowany w użyciu.

Woda ma wyraźnie inny smak, nie czuję  zapachu chloru jak w wodzie bezpośrednio z kranu.

Dzięki takiej wodzie lepiej smakuje herbata i kawa oraz zupy i inne potrawy. Jest więc idealny do zdrowych potraw.

Od dłuższego już czasu nie robi mi się kamień w czajniku.

No i oczywiście dzbanek taki jest bardzo ekonomiczny i ekologiczny. Nie liczyłam jeszcze ile miesięcznie musiałabym wydawać na wodę butelkową gdyby nie filtr. Na pewno suma przekroczyłaby wielokrotnie cenę wymiennego filtra (ok. 17 zł). A ile śmieci musiałbym wyprodukować!

Jednym słowem polecam.

* Dr J. Kropp „Ratujmy się. Elementarz medycyny ekologicznej”

Zdjęcie filtra pochodzi ze strony www.brita.net

15 Komentarze

  1. Filtrów dzbankowych używam od dość dawna i bardzo je sobie chwalę. Artykuł trafia w sedno, jednak mam małe „ale”… Brita nie jest jedynym producentem na ryku polskim oferującym filtry dzbankowe. Ta kryptoreklama psuje całą ideę i jakoby narzuca czytelnikowi postrzeganie produktów owej firmy „jako najlepsze”, a nie ma wzmianki o tym, że Brita nie poddaje recyklingowi filtrów na terenie Polski (w innych krajach jest to możliwe). Czyli my zyskujemy, a środowisko na tym traci…

  2. Braj recyklingu to nie wszytko. I jeszcze jedna wada dzbanków – niektóre filtry wykonane sa z mało ekologicznych, a nawet szkodliwych substancji. Najgłośniej teraz o związku Bisphenol A (BPA), który często wykorzystywany jest w filtrach. Jestem ciekaw co jeszcze jest wykorzytywane w produkcji filtrów co może być szkodliwe dla zdrowia…

  3. Cześć,

    myślałem, że stan polskiej wody z kranu będzie gorszy. Być może jednak do picia potrzebować będziemy jedynie dobry filtr do wody :).

    Jeżeli jesteście zainteresowani to pojawiły się pierwsze wyniki badania jakości wody z kranu w Białymstoku -http://www.tester.brita.pl/badanie_jakosci_wody_w_bialymstocku,badanie,2.

    Pozdrawiam i zapraszam abyście zapisali się – BRITA Tester ma jeszcze odwiedzić Kraków, Poznań, Katowice, Wrocław, Trójmiasto i Warszawę.

    Zapiszcie się na stronie http://www.tester.brita.pl/mapa_wizyt_brita_testera a BRITA Tester sprawdzi wodę z kranu w waszym mieszkaniu/domu :)

  4. Mam pytanie. Filtr do wody posiadam tylko w domu. W ciągu tygodnia mieszkam na stancji i jestem zmuszona do picia wody mineralnej. Do tej pory szukam jakieś odpowiedniej dla mnie, ale to trudne zadanie. Czy mogę liczyć na pomoc, jaką wodę wybrać?

  5. idealny byłby dla Ciebie waterbobble – bodajże www,waterbobble.pl – poczytaj, potestuj. Sam od dawna używam – ekologicznie, oszczędnie i ładnie 😉

  6. Artykuł już od połowy mocno zalatuje kryptoreklamą. Jest nawet link do strony producenta :)

  7. Filtrować wodę na pewno trzeba, ale po co tak reklamować produkty. Dostała Pani zapewne filtr do przetestowania od Brity, może nawet z zapasem wkłądów na cały rok i dlatego tak Pani pisze. Ja mam w domu dużo tańszy filtr, bo Aquaphor, raczej z dolnej półki niż prestiżowa Brita, a woda czyściutka bez zarzutu. O kamieniu można zapomnieć i o to chodzi.

  8. Ja filtruję wodę od lat, już zmieniłam ze 3 dzbanki, bo albo się strasznie podrapał, albo urwał się daszek albo po prostu kupiłam bo był w promocji. Miałam i Britę, i Annę i Aquaphor. Wszystkie porównywalne. OCzyszczają dobrze, ale same obudowy marnej jakości.

  9. Wojtek,dziękuję za pomysł z waterbobble,właśnie przed chwilą kupiłam 2 na allegro: różowy i czarny.Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam,dopiero wczoraj przeczytałam Twoją wypowiedź,zainteresowałam się i dzisiaj kupiłam.Dzbanek Brity z Maxtrą już mam(kupiony tydzień temu) a te dwa waterbobble też się przydadzą.Nawet często jest tak że na dworzu upał a w domu nie ma schłodzonej wody,a zanim wstawię do lodówki i się schłodzi to dwie godziny upłyną.A tu tylko wlewam lodowatą z kranu i wychodzę.Super sprawa.Pozdrawiam!

  10. Przed chwilą mi odpisali z waterbobble że za miesiąc będą dzbanki waterbobble w sprzedaży tylko że ja nie wiem czy one będą lepsze od tych Brity z Maxtrą,właśnie się nad tym zastanawiam…

  11. Taaa,nie ma to jak nakręcać psychozę. Od lat wiadomo, że najlepsza jest zwykła nieprzegotowana kranówa, żadne brity itp. Kupisz dzbanek i co z tego? Jesteś do końca skazany na wymianę filtra – oczywiście raz na miesiąc – no to gratuluję. I współczuję. Ja piję kranówkę z wód głębinowych i mam się dobrze. Co więcej daję taką wodę moim trzem małym córkom i też czują się znakomicie. Wierzcie w te wszystkie banialuki, psychozy i natręctwa.

  12. Ja używałam filtrów dzbankowych, ale niezbyt mi służyły. Mimo wszystko wodę jakoś filtrować trzeba :) Mam u siebie od pół roku osmotyczny z Bregusa ( a co ,zareklamuje ;)), bardzo dobrze się sprawdza. Wody filtrowanej w tej chwili nie zamieniłabym na pospolitą „kranówkę”. Uważam, że co by nie napisali i tak jest zanieczyszczona. Gdyby nie była (przynajmniej u mnie) nie miałaby takiego dziwnego posmaku. Dużo o tym czytałam i jestem sceptycznie nastawiona do surowej wody. Filtracja zapewnia czystą wodę bez bakterii i zanieczyszczeń. Nie jestem tez tak do końca przekonana, czy dzbankowe dobrze filtrują wodę, zwłaszcza po 1,5 tyg od założenia wkładu…

  13. Używam filtr Brita i naturalnie dzbanek, jest to wygodne, lecz najlepszą i najzdrowszą wodą jest woda strukturowana, czyli przegotowana w emaliowanym garnku, ostudzona pod przykryciem i wstawiamy do zamrożenia ,, na kość ,, i wówczas pijemy roztopioną.
    Jakuci na północy Rosji piją roztopioną wodę i żyją po 120lat. Coż, mamy wybór, ja piję strukturowaną, taką wodę mamy w organizmie i taką wodę posiadają warzywa i owoce.
    Pozdrawiam :-)

  14. Kranowa ale filtrowana. Nie znam Britty, ale mam Dafi i woda przefiltrowana jest duzo smaczniejsza.

  15. Zgadzam sie z pierwszym komentarzem dzbanków filtrujacych na rynku jest dużo, czasem zapominamy o tych naszych dobrych , produkowanym w naszym kraju takich jak Dafi, tanszych a jakościowo równie dobrych.

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.