Dziś miało być wyjście na biegówki. Planowane od tygodnia. Jednak to co widzę w tej chwili za oknem trudno zaliczyć do idealnych warunków narciarskich: mgliście, mokro, deszczowo, ślisko, z temperaturą powyżej 0. Kiedy na zewnątrz tak nieprzyjemnie wolę zostać w ciepłej, pachnącej kuchni i zrobić coś pysznego na pocieszenie. Na przykład te mocno czekoladowe ciasteczka. Idealne do niedzielnej kawy…
Są słodkie, jednak do ich zrobienia użyłam fruktozy i czekolady gorzkiej z zawartością kakao powyżej 70% . Po za tym zawierają pełne błonnika płatki owsiane i zdrowe orzechy włoskie , dlatego osoby dbające o linie nie powinny się ich bać.
Składniki:
100 g gorzkiej czekolady o zawartości masy kakaowej nie mniej niż 70 %
100 g miękkiego masła
30 g fruktozy
2 jajka
2 żółtka
25g mąki z pełnego przemiału najlepiej ekologicznej (ja zrobiłam mąkę sama w młynku do mielenia ziarna. Użyłam do tego ziaren pszenicy BIO)
1/3 szklanki płatków owsianych, najlepiej błyskawicznych
Garść drobno posiekanych orzechów włoskich + kilka nie posiekanych do ozdoby (można też użyć orzechy pekan)
Czekoladę roztopić w kąpieli parowej (w miseczce położonej na garnek z gotującą się wodą). Masło utrzeć z fruktozą na gładką masę. Następnie dodawać pojedynczo najpierw całe jajka, potem żółtka. Ponownie dokładnie mieszamy. Dodajemy rozpuszczoną, lekko przestudzoną czekoladę, a następnie mąkę, płatki owsiane i orzechy. Dokładnie mieszamy.
Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładać ciasto za pomocą łyżki stołowej, lekko przyklepać a na wierzch położyć kawałek orzecha włoskiego.
Ciasteczka piec 10 – 15 min w temp. 180 stopni.
Po wyjęciu z piekarnika ciasteczka są miękkie, jednak po ostygnięciu lekko twardnieją.

niedziela, 9 sty 2011 at 18:43
Lubię takie ciasteczka! Proste składniki, a efekt zachwycający :) Mniam
środa, 13 kwi 2011 at 11:23
no ja nie nie mogę, toż to zgadza się z moją kochaną, jedyną dietką na świecie ! dzięki niej jemy w domu zdrowo, ekologicznie, piekę chleby, robię sery i inne smakołyki itp itd. Ba, bez tycia ! Szukając inspiracji ciasteczkowych znalazłam twój blog, jest świetny, mi trochę brakuje czasu na bloogowanie :( .
Cieszę się również, że moje nastoletnie dzieci podzielają moją pasję do zdrowego żywienia. pozdrawiam serdecznie -hanka
poniedziałek, 13 lut 2012 at 20:01
Hej, właśnie robie te ciasteczka, nie ma tam być przypadkiem 250 g mąki a nie 25? :) Kupiłam dziś wagę kuchenną :) 30 g fruktozy to będzie ok 60 g zwykłego cukru? (daję brązowy), znalazłam w internecie na pierwszej lepszej stronie takie info i ryzykuje :)
poniedziałek, 13 lut 2012 at 20:21
Zwracam honor! Dopiero gdy dodałam czekoladę okazało się, że konsystencja z tymi 25 gramami będzie idealna i to nie bynajmniej czeski błąd :) Zaraz wsadzam do piekarnika. Na razie na surowo smakuje super :) Pozdr