zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

EkoQuchnia w terenie: Kuchnia tatarska

| 9 komentarzy

Naszą podróż kulinarną po Podlasiu zaczynamy od niewielkiej wsi, pięknie  położonej wśród  porośniętych lasami wzgórz, pełnych chabrów i maków pól,  w której ciszę zakłócają jedynie śpiewy skowronków  oraz fragmenty Koranu śpiewane w meczecie przez zamieszkałych tu rodowitych Tatarów. Kruszyniany, bo to o nich mowa, położone są można by rzec na końcu świata, daleko na wschód, kilka kilometrów od granicy z Białorusią, 60 km na wschód od Białegostoku…

Tereny te są niezwykle ciekawe gdyż od wieków zamieszkiwali je ludzie różnych kultur i religii. Obok katolików i wyznawców prawosławia od ponad 300 lat żyją  tu Tatarzy, osadzeni na tych ziemiach za czasów króla Jana III Sobieskiego, wyznający muzułmanizm.  Kruszyniany to największy w Polsce ośrodek ludności Tatarskiej a o ich obecności na tym ternie już z daleka mówi ich świątynia czyli Meczet. To niewielki, zielony budynek postawiony w XVIII w. Na pierwszy rzut oka przypomina drewnianą cerkiew, jednak półksiężyce wieńczące dwie wieżyczki świadczą o tym, iż jest to miejsce modlitw wyznawców islamu. Meczet udostępniony jest do zwiedzania również wewnątrz.

Kuchnia tatarska

Kuchnia tatarska jest bardzo bogata. Łączy w sobie akcenty tureckie, ukraińskie, rosyjskie, białoruskie, greckie i kaukaskie. A wiąże sie to z koczowniczym trybem życia Tatarów. Naród ten w poszukiwaniu ziem dla swoich rodzin rozpoczął wędrówkę z Chin w V wieku naszej ery.  Podczas nieustającej podróży adaptowali tradycje kulinarne wielu regionów na których się osiedlali.

Podstawowymi składnikami kuchni tatarskiej jest mąka, nabiał, mięso baranie i wołowe oraz warzywa i przyprawy.

Tylko w Kruszynianach można spróbować prawdziwego, tatarskiego jadła, przygotowanego przez prawdziwych Tatarów, według tradycyjnych, przekazywanych z pokolenia na pokolenie receptur.

Jeśli zawitacie w te tereny koniecznie zajrzyjcie do „Tatarskiej jurty”, restauracji z kuchnią tatarską prowadzoną przez Panią Dżenettę Bogdanowicz. Można tu skosztować  potraw o tak egzotycznie brzmiących  nazwach jak: belysz, manty, jeczpoczmaki, trybuszoki, kibiny, czebureki, i pierekaczewnik. Właśnie z tej ostatniej potrawy najbardziej słynie ”Tatarska jurta”  . Tylko robiony przez Panią Dżenettę Pierekaczewnik posiada unijny certyfikat „Gwarantowanej Tradycyjnej specjalności”. Oznacza to, że jest przygotowywany zgodnie z tradycjami i pełną zgodnością składnikową.

Pierekaczewnik to wielowarstwowe ciasto nadziewane mięsem, lub białym serem i rodzynkami. Jego specyfiką jest wielowarstwowa struktura będąca wynikiem nałożenia na siebie kilku cienko rozwałkowanych warstw ciasta, na które następnie kładziony jest farsz, wszystko zwijane jest w rulon i układane w naczyniu do pieczenia w formie ślimaka.

Inną potrawą której  miałam okazje spróbować był Belysz. To z również ciasto wielowarstwowe, ale przygotowane trochę inaczej, przekładane kilkoma rodzajami farszu: drobno pokrojonym, gotowanym jajkiem, grzybami, ryżem i mięsem.

Maćkowi do gustu przypadły tatarskie kołduny, pierogi z mięsem, różniące się od tradycyjnych mięsnych pierogów tym, że nadziewane są mięsem surowym, które podczas gotowania wydziela pyszny rosołek przyjemnie rozlewający się po podniebieniu po przegryzieniu takiego pierożka.

Na deser były ciasteczka czak czak oraz kawa po tatarsku z dodatkiem aromatycznych przypraw.

O smakowitości potraw tatarskich serwowanych przez panią Dżenettę miało okazje się przekonać wiele VIP-ów z kraju i ze świata. Byli tu m.in. Robert Makłowicz, Adam Małysz, Muniek Staszczyk, Jolanta Kwaśniewska a także Książę Karol.

Ponieważ kuchnia tatarska chociaż pyszna jest raczej ciężka, kaloryczna i głownie mięsna, postanowiłam zaprezentować Wam przepis na coś lżejszego i bezmięsnego a mianowicie na kartoflaniki – pierożki z nadzieniem z ziemniaków, jajek na twardo i zieleniny.

Kartoflaniki *

Składniki:

4 obrane, ugotowane w mundurkach ziemniaki

3 jajka ugotowane na twardo

1 cebula

Po 1 garści drobno pokrojonej natki pietruszki i świeżego koperku

Sól, pieprz do smaku

Łyżka masła klarowanego

Ciasto na pierogi według dowolnego przepisu

Ziemniaki i jajka drobno siekamy. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki i koperek. Cebule kroimy w drobną kostkę, podduszamy na maśle (najlepiej klarowanym)i dodajemy do reszty składników. Doprawiamy do smaku pieprzem i solą, można dodać trochę oliwy w celu zwiększenia lepkości farszu.

Ciasto na pierogi rolujemy w wałek, kroimy na mniejsze kawałki z których formujemy kulki. Każdą kulkę spłaszczmy na stolnicy, możemy rozwałkować lub palcami uformować cienkie placuszki. Możemy również tradycyjnie rozwałkować  całe ciasto i wykrajać z niego krążki za pomocą szklanki lub kieliszka. Na każdy krążek nakładamy farsz, zlepiamy brzegi pieroga formując falbankę. Gotujemy w osolonej wodzie ok. 10 min.

Gotowe kartoflaniki podajemy polane roztopionym masłem. Świetnie smakują z jogurtem naturalnym.

Tatarska jurta to nie tylko restauracja. To również gospodarstwo agroturystyczne w którym można przenocować i miło spędzić czas w okolicy. Goście Państwa Bogdanowiczów mogą liczyć na warsztaty rękodzieła ludowego, warsztaty kuchni tatarskiej,  wycieczki konne bryczką, wycieczki po ternie z przewodnikiem. A w okolicy pięknych szlaków nie brakuje. Jednym z nich jest szlak ekumeniczno – historyczno- przyrodniczy wokół zalewu Oziorany, położonego kilometr od Kruszynian. Stworzony został by podkreślić zróżnicowanie religijne na ziemi podlaskiej i jest historycznym upamiętnieniem zamieszkujących tu niegdyś Tatarów, Żydów,  wyznawców Prawosławia i Katolików. To zespół pomników, kapliczek i krzyży charakterystycznych dla danej religii. Najważniejszym punktem szlaku jest góra ekumeniczna na której znajdują sie symbole religijne Podlasia: krzyż katolicki, prawosławny, oraz półksiężyc muzułmański.

A jak dojechać do Kruszynian?

Z Białegostoku najłatwiej będzie kierować się na Krynki jadąc przez Supraśl. Kruszyniany położone są 10 km za Krynkami.

Wyświetl większą mapę

Przydatne linki:

Restauracja i gospodarstwo agroturystyczne Państwa Bogdanowicz:

http://www.kruszyniany.pl/

Trochę historii o Kruszynianach i Polskich tatarach:

http://www.kruszyniany.com.pl/

 

 

*Przepis na kartoflaniki pochodzi  z bloga Asi na4widelce.blogspot.com, która uczestniczyła w warsztatach kulinarnych z Kuchni Tatarskiej w Supraślu,  organizowanych w ramach projektu „ W supraskim garncu”. Ja w tym czasie brałam udział w warsztatach kuchni żydowskiejJ

 

 

9 Komentarze

  1. swietna relacja, ja niestety malo wiem o kuchni tatarskiej, no moze poza jej czeburakami, tym bardziej milo mi sie to czytalo.

  2. Gdy zwiedzałam Podlasie także byłam w Kruszynianach. Byłam w meczecie i oczywiście posiliłam się w „Tatarskiej jurcie” – jadłam kibiny i bułkę jakby cinamon rolls, wszystko bardzo mi smakowało. Patrząc na zdjęcia żałuję, że nie spróbowałam pierekaczewnika…

  3. Można dojechać tam również drogą w stronę przejścia granicznego z Białorusią -Bobrowniki. Ta droga jest 100 razy lepsza,odnowiona. Kilka- kilkanaście km przed Bobrownikami jest drogowskaz po lewej stronie i droga przez las do Kruszynian.
    Jako że jestem wegetarianką za dużo tam nie zjadłam ale smakowały mi zupa z kurek i takie bułki ,chyba cynamonowe (niepamiętam ;D) . Fajna relacja i przepis.

  4. Bardzo ciekawe, dla mnie, mieszkanki podnóża Tatr, to wręcz egzotyka. Piękne zdjęcia (i krajobrazów i jedzenia!) no i niezwykły przepis. To świetny pomysł z tymi relacjami z terenu, czekam na następne i dziękuję.

  5. Tak, Kruszyniany są zdecydowanie na mojej liście miejsc do zwiedzenia. Na razie w planach odległych. Zamiast tego mogę sobie kartoflaniki zrobić :)

  6. Swietne miejsce na wakacyjna wyprawe. Jednak mozna jeszcze odwiedzic w Poolsce ciekawe miejsca zamiast wylegiwac sie plackiem nad Baltykiem. O kuchni tatarskiej niewiele mi wiadomo i z przyjemnoscia przeczytalam artykul. Do tej pory jedynie mowily mi cos nazwy czebureki i pierekaczewnik. Zazdroszcze sposobnosci skosztowania tych specjalow przyrzadzonych przez taka znawczynie tej kuchnii.
    Szkoda, ze nie moge obejrzec filmiku, bo obecnie przebywam na urlopie i internet nie dziala tak jak trzeba. Na pewno nadrobie to po powrocie.
    Przyjemnychy wakacji.

  7. Dziękuję Wam za miłe komentarze które utwierdziły mnie w przekonaniu, że warto ten cykl kontynuować:). Mea, masz racje, droga w kierunku na Bobrowniki jest zdecydowanie lepsza, zapomniałam o tym wspomnieć.
    A jeśli podobały się Wam moje filmiki, zasubskrybujcie, proszę mój kanał:)

  8. ostatnio dużo się pisze o Kruszynianach w prasie i kuchni tatarskiej właśnie, na pewno się tam kiedyś wybiorę :)

  9. A w moim tatarskim domu kartoflaniki robiło się z surowym jajkiem. Przyjęło sie też, że zawija sie tylko kółduny aby rozróżnić pieroga mięsnego od innych. Jeśli ktoś będzie na Podlasiu niech popyta o bezduszniki. To taka ciekawostka.

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.