zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Aby miec szczupłe dzieci…

| 3 komentarzy

szczuple-dzieckoautorem artykułu jest Monika Rola

Naukowcy i dietetycy biją na alarm, gdyż z każdym dniem przybywa coraz więcej otyłych dzieci. Już teraz powinniśmy traktować ten problem jako problem społeczny i narodowy. Dlatego już dziś pomyśl o przyszłości Twoich dzieci. Wychowuj je tak, by nigdy nie musiały się odchudzać. Nie pozwól, by Twoje dziecko miało nadwagę. Szczupłe dzieci są szczęśliwsze od otyłych kolegów, są sprawniejsze ruchowo, łatwiej nawiązują kontakty z rówieśnikami. Są też mniej narażone na kłopoty ze zdrowiem.

Zdaniem lekarzy, co najmniej 95% przypadków nadmiernej tuszy jest wynikiem spożywania przez dłuższy czas pokarmów w ilości przekraczającej zapotrzebowanie organizmu. Niektóre dzieci mają olbrzymi apetyt od urodzenia. Są grube już w drugim miesiącu życia i pozostają takie przez całe dzieciństwo. Nie zawsze jest to wynikiem nieodpowiedniej diety. Nie mniej jednak rodzice mogą, a wręcz powinni temu przeciwdziałać. A oto rady, dzięki którym łatwiej będzie Ci przygotować odpowiednią strategię żywieniową dla swojej czy swoich pociech.

• Jeśli jesteś w ciąży nie jedz za dwoje! Dbaj o sylwetkę swego maluszka od samego początku. Z badań naukowych wynika, że jedną z przyczyn otyłości u dzieci jest przejadanie się matki w czasie ciąży.

• Dbaj o jakość i ilość posiłków. Jak już była mowa wyżej najczęściej nadwaga spowodowana jest nieprawidłowym żywieniem. Ważne jest nie tylko to, co dziecko je, ale również – jak często. Przestrzegaj zasady pięciu posiłków dziennie: oprócz pożywnego śniadania, obiadu i lekkiej kolacji podawaj drugie śniadanie i podwieczorek (najlepiej złożone z owoców i jogurtu).

• Bądź wzorem do naśladowania. Oczekujesz, że córka nie zje po obiedzie lodów, ciasta albo czekolady? Świeć przykładem. Sama zrezygnuj z deseru lub przynajmniej nałóż sobie najmniejszą porcję. Jeśli chciałabyś by Twoje dziecko ograniczyło ilość posiłków wysokokalorycznych i zaczęło się więcej ruszać, powinnaś robić dokładnie to samo.

• Zagraj taktycznie. Dieta dziecka, także nastoletniego, musi być urozmaicona. Tylko wtedy dostarczy mu wszystkich niezbędnych do rozwoju składników – białka, węglowodanów, tłuszczów, soli mineralnych oraz witamin. Równie ważny jest sport – dzieci, nie tylko odchudzające się, wszystkie dzieci powinny intensywnie się ruszać przynajmniej godzinę dziennie. Co robić, gdy Twoja pociecha uparcie odmawia zjedzenia na deser sałatki albo owoców, a w zamian ukradkiem zajada chipsy? Przekonywanie na siłę nic nie da. Trzeba sięgnąć po sprawdzone działania taktyczne. Oto one:

• Dokonuj jednej zmiany tygodniowo. Reformy tak w żywieniu, jak i w ruchu wprowadzaj stopniowo. W pierwszym tygodniu przestań kupować słodkie napoje gazowane, a w kolejnym zapoczątkuj zwyczaj rodzinnych spacerów czy jazdy na rowerze.

• Opanuj sztukę dyskretnej kontroli. Młody organizm powinien przede wszystkim rozwijać się i rosnąć. Potrzebuje składników odżywczych, a nie pustych kalorii. Uważnie, więc obserwuj, czy Twoje dziecko poza domowymi posiłkami nie podjada chipsów, fast foodów czy lodów.

• Decyduj i pozwól decydować. Do Ciebie, a nie do dziecka należy wybór, co będzie na obiad. Unikaj jednak terroru przy stole. To dziecko powinno zadecydować o tym, co zje z przygotowanego dania, a nawet, czy zje je w ogóle. Nie warto zmuszać dziecka do siedzenia przy stole, aż zje wszystkie warzywa czy cały obiad. Takie postępowanie wywołuje tylko jeszcze większy opór do jedzenia.

• Namawiaj do jednego kęsa. Jeśli podajesz jakąś potrawę po raz pierwszy, nie oczekuj, by dziecko zjadło wszystko. Wystarczy, ze zje jeden kęs. Gdy odmówi, nie namawiaj. Spróbuj innym razem. Nie licz na to, ze maluch od razu polubi brokuły, pomidory czy kalafior. Jednak szansa na to rośnie z każdą kolejną zachętą.

• Znajduj zamienniki. Jeżeli podawałaś np. brokuły wielokrotnie i na różne sposoby, a Twoja pociecha za żadne skarby nie chce spróbować, zapytaj, jakie warzywa woli. Prawie każdy ma taką potrawę, warzywo, czy danie, którego nie znosi, dziecko również. Uszanuj to.

• Unikaj zakazów. Dziecko, któremu kategorycznie zabrania się jedzenia słodyczy, będzie miało na nie szczególny apetyt. Zawsze znajdzie sposób, by je zdobyć. Lepiej od czasu do czasu, np. raz w tygodniu, pozwolić mu na drobne odstępstwa od diety.

• Dbaj o atrakcyjność przekąsek. Podjadanie między posiłkami nie jest wskazane. Jednak jeśli dziecko z trudem wytrzymuje kilkugodzinną przerwę w jedzeniu, podsuwaj mu zdrowe smakołyki. Mogą to być świeże lub suszone owoce, kilka orzechów, sok owocowy, marchewka, czy pół kanapeczki z pieczywa pełnoziarnistego. Uwaga! Ważne jest by diecie dziecka nie rezygnować całkowicie z tłuszczu. Dzieci do 3 roku życia powinny jeść masło, a później wystarczą dwie-trzy łyżki oleju dziennie dodanego np. do sałatki.

• Przekonuj do sportu. Poszukaj takiej aktywności fizycznej, która będzie najbliższa Twojemu dziecku i sprawi mu największą przyjemność. Możliwości jest coraz więcej: wycieczki rowerowe, jazda na rolkach, pływanie, ćwiczenia w domu przy muzyce, a zimą narty, łyżwy czy sanki. Najlepiej, gdy sportowe atrakcje będą udziałem całej rodziny – łatwiej wtedy przekonasz do nich dziecko.

Wpajaj dziecku zdrowe nawyki żywieniowe od najmłodszych lat, a zobaczysz wiele lat później wdzięczność w oczach swojego prawidłowo rozwiniętego, radosnego i zadowolonego ze swojego wyglądu młodego człowieka.


Monika Rola – specjalista ds.żywienia

www.fabrykadiet.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

3 Komentarze

  1. I tak wydaje mi się,że u nas w Polsce jest naprawdę znacznie mniej otyłych dzieci ,niż na świecie;)

  2. Niestety, w Polsce coraz więcej jest otyłych dzieciaków i sytuacja robi się naprawdę nieciekawa.

  3. Oj, polemizowałbym! Polacy mają skłonności do przesady. Nasłuchali się o anoreksji i każda szczupła dziewczyna jest dla nich anorektyczką. Każde dziecko, które nie ma nadwagi, jest niedożywione, suche. Sam mam problem z ludźmi, którzy twierdzą, że za mało jem i wyglądam mizernie (a mam 24 lata i BMI w środku skali). Jak społeczeństwo, które w nadwadze upatruje „zdrowego” wyglądu, może wychować szczupłe dzieci? Patrzę na ulice wokół szkół – co dziesiąte dziecko jest bardzo otyłe. Co piąte ma nadwagę widoczną na pierwszy rzut oka.

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.