zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Złociste mini pasztety z czerwonej soczewicy i dyni

| 4 komentarzy

Dziś będzie bez zbędnych wstępów i ceregieli. Będzie za to konkretny przepis na złociste mini paszteciki z czerwonej soczewicy, dyni i marchewki. To pożywna, a jednocześnie lekka propozycja na śniadanie lub kolacje po weekendowym obżarstwie, na grillu lub sycącym obiadku u rodziców. Polecam serdecznie wegetarianom…

Składniki:

1,5 szklanki czerwonej soczewicy

4 marchewki

Kawałek dyni

1 cebula

2 ząbki czosnku

1 łyżeczka curry w proszku

¾  szklanki otrębów owsianych lub płatków

½ szklanki kaszki kukurydzianej

2 listki laurowe

4 ziarenka ziela angielskiego

2 łyżki masła klarowanego

Sól, pieprz, świeżo starta gałka muszkatołowa

Tymianek

Garść uprażonych na patelni ziaren dyni

Soczewicę gotujemy razem z pokrojoną w plasterki marchewką, listkami laurowymi i zielem angielskim. Dynie kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle razem  z cebulą i czosnkiem. Doprawiamy solą, pieprzem dodajemy mieszankę curry i gałkę muszkatołową. Do gorącej soczewicy z marchewką wsypujemy szybko kaszkę kukurydzianą i energicznie mieszamy. Dodajemy również otręby lub zmielone płatki owsiane oraz podduszoną dynię z cebulą. Wszystko miksujemy blenderem, ale nie na totalną papkę. Tak powstałą masę doprawiamy w miarę  konieczności, jeśli jest zbyt rzadka dodajemy więcej kaszki kukurydzianej lub otrębów. Można dodać ubitą na sztywno piane z białek, ale  się jest to konieczne.  Kokilki smarujemy tłuszczem, wysypujemy otrębami  i wkładamy do środka masę, posypując z wierzchu ziarnami dyni. Pieczemy ½ godz. lub 45 min. w temperaturze 200 st C, aż się zarumieni

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

4 Komentarze

  1. Czerwona soczewica jest super, również robię z niej pasztet z tym ze zamiast dyni dodaję starty korzeń selera i trochę pietruszki ekstra jest wszyscy się zajadają :)

  2. Znalazłam Twój przepis w magazynie Kuchnia i od razu wypróbowałam. Pasztet wyszedł super, chociaż jak dla mnie zapach curry za bardzo w nim dominuje. Miałam niefart, bo wyciągając go z piekarnika wysunął mi się i wylądował na podłodze:( Tyle pyszności trafiło do kosza. Ale uratowałam jedną foremkę, dziś prezentuję go na blogu:) Gratuluję publikacji i wygranej!

  3. Dziękuję Mamo alergika:) A curry właściwie można pominąć jeśli ktoś nie zbyt lubi ten smak:)

  4. A mnie te babeczki nie wyszły. Dość mokra konsystencja po 45 min. w piekarniku, trzeba palcem lub widelcem wyciągać zamiast wziąć cały kawałek do ręki….

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.