zdrowo, pysznie i ekologicznie…

  • slide99

  • Zdrowo - EKO Quchnia

  • Pysznie - EKO Quchnia

  • Ekologicznie - EKO Quchnia

  • To EKO Quchnia

Pasty z pieczonych warzyw

| 4 komentarzy

Uwielbiam pieczone warzywa. A wszystko zaczęło się od pieczonego buraka. Zachwyciła mnie jego słodycz i intensywność smaku. Odtąd burak gotowany już dla mnie nie istnieje. We wszystkich „buraczanych” daniach ląduje burak pieczony i basta, zarówno w sałatkach jak i zupie, np. TEJ

Potem przyszła kolej na pieczoną marchewkę, seler i pietruszkę, które swoją premierę w mojej kuchni miały w postaci zdrowszej alternatywy dla frytek, na  które przepis znaleść możecie TUTAJ.

Moim ostatnim odkryciem jest pieczony kalafior. Bardzo lubię gdy jest twardawy i lekko chrupiący, a pieczenie dodaje mu  dymnego posmaku i bardzo mi to pasuje.  Pieczone warzywa najlepiej smakują w postaci sałatek ale świetnie sprawdzają się również w postaci past – gęstszych, doskonałych do chleba, lub z dodatkiem domowego bulionu jako świetne, intensywne w smaku sosy .

W pastach które chciałabym Wam dziś przedstawić wykorzystałam połączenie pieczonych warzyw z prażonymi orzechami i ziarnami słonecznika.

Pasta z pieczonej marchewki i prażonych migdałów

4 spore marchewki

Garść migdałów, najlepiej bez skórki (można dać więcej jak ktoś lubi)

Płaska łyżeczka mielonego kuminu

Sól, odrobina soku z cytryny

½ łyżeczki miodu ( opcjonalnie, jeśli chcemy aby pasta była bardziej słodka)

1 łyżka pasty Tahini (opcjonalnie)

2-3 łyżki oliwy z oliwek

Sezam do posypania

Wyszorowane marchewki pieczemy do miękkości ze skórką (można w całości lub przekrojone wzdłuż) na blaszce lub naczyniu żaroodpornym (można je zawinąc w folię aluminiową, ale ja, biorąc pod uwagę szkodliwośc aluminium, wolę tego unikac). Migdały podprażamy na suchej patelni i rozdrabniamy w malakserze. Pokrojone w mniejsze kawałki  upieczone marchewki również wrzucamy do malaksera dodajemy również resztę składników. Miksujemy. Doprawiamy w miarę potrzeby solą i sokiem z cytryny. Gotową pastę  podajemy posypaną sezamem.

 Pasta z pieczonych buraków, koziego sera i prażonych orzechów włoskich

4 niewielkie buraki

½ szklanki łuskanych orzechów włoskich

Ser kozi lub ser feta

Sól, pieprz

Odrobina soku z cytryny

2-3 łyżki oliwy z oliwek

Buraki pieczemy w podobny sposób jak marchewki, ewentualnie  wydłużamy czas pieczenia. Orzechy podprażamy na suchej patelni i siekamy na mniejsze kawałki. Do malaksera wrzucamy orzechy, pokrojone w kostkę,  wcześniej obrane ze skórki buraki, ser, oliwę i miksujemy do uzyskania jednolitej pasty. Doprawiamy do smaku

 Pasta z pieczonego kalafiora i prażonych ziaren słonecznika.

½ kalafiora podzielonego na różyczki

½ szklanki łuskanych pestek słonecznika

1 łyżeczka curry

Sól, pieprz do smaku

2-3 łyżki oliwy z oliwek

Kalafior rozkładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, posypujemy solą i pieczemy około 1 godz. Pestki słonecznika podprażamy na suchej patelni, wrzucamy do malaksera razem z upieczonym kalafiorem, łyżeczką curry, oliwą, zmiażdżonym ząbkiem czosnku. Miksujemy i doprawiamy do smaku solą lub sokiem z cytryny. A do past, zamiast chleba polecam smaczne, bezglutenowe tortille na które przepis niebawem. Tymczasen życze miłej „majówki”

 

 

4 Komentarze

  1. Przekonałaś mnie :)
    No tak na serio. Jutro szoruję do sklepu po stosowne produkty i robię pasty do chleba ( Chleb też upiekę ) Bo w ten szalenie długi weekend będę miała masę gości :)
    Mam też nadzieję że moje eksperymenty zasmakują mojemu najmłodszemy smakoszowi.
    Na pewno będę częściej odwiedzać Twojego bloga :)

  2. Przepis bardzo interesujący… Musze go wypróbować :)
    Robił już ktoś?

  3. Świetny pomysł. Bardzo lubię pasty np. z soczewicy albo soi, ale o takich jeszcze nie pomyślałem :)

  4. Tak, ja robiłam pastę z pieczonych buraków. Jest rewelacyjna, ma taki niepowtarzalny smak. Pycha.

Dodaj komentarz

Wymagane pola *.